Awantura w szkole
Treść
Prawdopodobnie władze Nowego Sącza ulegną rodzicom i nauczycielom dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 18 oraz Zespołu Szkół nr 4 i placówki nie będą mieściły się pod jednym dachem.
Prawodpodobnie - bo spotkanie władz miasta z przedstawicielami społeczności obu szkół nie przyniosło decyzji, jednak okazało po nim się, że przeciwników tego oszczędnościowego pomysłu gospodarzy Nowego Sącza jest zbyt wielu.
Zdeprawują dzieci...
Rodzice obecni na spotkaniu nie przebierali w słowach. Mikrofon krążył po zatłoczonej sali z rąk do rąk.
Mówiono o puszkach po piwie, które zaśmiecają toalety w ,kolejówce", o zdemolowanych ubikacjach, chuligańskich zwyczajach młodzieży Zespołu Szkół oraz o tym, że wraz z licealistami w ,osiemnastce" pojawią się narkotykowi dealerzy i grzeczne dotąd dzieci zostaną zdeprawowane.
Barbara Koral i Iwona Cebeńko z Rady Rodziców proponowały, by zamiast liceum wprowadzić do budynku przy ul. Broniewskiego gimnazjum i stworzyć zespół szkół podstawowo-gimnazjalnych.
Wiceprezydent Nowego Sącza Stanisław Kaim i dyrektor wydziału oświaty Waldemar Olszyński przedstawiali racje urzędu i argumenty, dla których pojawił się pomysł połączenia szkół: mówili, że trzeba oszczędzać, że dzieci w podstawówkach ubyło o połowę, wiceprezydent wspomniał nawet, że w tych warunkach zasadna byłaby likwidacja ,osiemnastki", ale chcąc ratować szkoły miasto szuka innych sposobów na oszczędności Sala zareagowała oburzeniem.
Pokłócą się z blokersami
W obronie reputacji młodzieży ,kolejowej" wystąpili nauczyciele z ZS nr 4, prosili o rzeczowe argumenty, przekonywali, że trudna młodzież jest w każdej szkole średniej, nie tylko w ,kolejówce". Zgodzili się jednak z tym, że pomysł połączenia obu szkół pod jednym dachem jest nie do przyjęcia. Wystosowali do prezydenta miasta list protestacyjny, pod którym autografy złożyło 33 nauczycieli.
,Lokalizacja naszej szkoły na os. Barskim spowoduje znaczne pogorszenie warunków bezpieczeństwa uczniów. Konflikt z grupami tzw. blokersów z tego osiedla wydaje się być nieunikniony.
Poza tym różnica wieku między uczniami szkoły podstawowej i ponadgimnazjalnej może spowodować realne zagrożenie zaistnienia konfliktów wśród młodzieży" - napisali.
Będą ważyć
Na koniec spotkania ustalono, że argumenty za i przeciw będą wyważone. - Opór przeciw zaproponowanemu połączeniu tych szkół jest bardzo duży - skomentował Olszyński. - W tej sytuacji rozważymy inne możliwości. Może wrócimy do pomysłu wynajmu pomieszczeń w ,osiemnastce" Katolickiej Szkole Podstawowej. W ten sposób w jednym budynku uczyłyby się dzieci w tym samym wieku, a z wynajmu pomieszczeń mielibyśmy pewien zysk. Prawdopodobnie zwrócimy się z prośbą do szkoły katolickiej o przedstawienie oferty.
Dyrektor SP nr 18 Włodzimierz Strzelec popiera rodzicielski pomysł połączenia podstawówki z gimnazjum: - Myślę, że to całkiem nieźle mogłoby funkcjonować.
Ale takie rozwiązanie nie podoba się władzom miasta. Twierdzą, że to wbrew założeniom reformy oświatowej, która likwidowała 8-klasowe podstawówki i dzieliła nauczanie na podstawowe i gimnazjalne.
Iwona Kamieńska
"Gazeta Krakowska"2005-02-24
Autor: ab