Bardzo przykra wpadka
Treść
Siatkówka. Liga juniorek starszych Poprad Stary Sącz - Jedynka Tarnów 2-3 (25-14, 25-21, 23-25, 21-25, 14-16) Sędziowali: Wojnarowski i H. Ziębowicz. Widzów; 100. Poprad: Michalak, Kołbon, A. Koszut, P. Koszut, Madziar, Suchodolska; Tokarczyk - libero, Sułkowska, Gancarczyk, Urlik. Długo jeszcze juniorki starsze Popradu Stary Sącz będą wspominały mecz z tarnowiankami. Skuteczna gra w ataku i dobra obrona spowodowała, że na przerwę drużyna Popradu schodziła prowadząc 25-14. Wydawało się, że dalej będzie podobnie. - Drugi set to również skuteczna gra i wygrana - opowiada libero Popradu Stary Sącz Karolina Tokarczyk - Po dwóch, dość łatwo wygranych setach wydawało się że koniec meczu to tylko kwestia czasu. Grałyśmy dobrze i rywalki miały niewiele do powiedzenia. W trzeciej części meczu na tablicy widniał wynik 23-20 dla nas. Byłyśmy tak pewne zwycięstwa, że nastąpiło rozluźnienie. Rywalki z Tarnowa nie tylko odrobiły straty i zwyciężyły. Później było już tylko gorzej. W tie-breaku już wydawało się, że mecz zakończy się naszym zwycięstwem. Prowadziliśmy 13-8, a mimo to wygrały rywalki. Dziewczyny z Tarnowa udzieliły dobrej lekcji siatkówki, pokazując że nie należy lekceważyć przeciwnika do końca. Trener Jan Pasiut przyjął porażkę spokojnie - Oczywiście, że chciałbym, aby mecz był nasz. Stało się jednak inaczej. W trzecim secie, prowadząc wysoko, chciałem dać pograć zmienniczkom. Okazało się to błędem. Ale mając przed sobą inne spotkania chcę, żeby grały wszystkie siatkarki. A taka lekcja przyda się wszystkim. (JEC), "Dziennik Polski" 2006-10-12
Autor: ea