Będą wały na Kamienicy
Treść
Wizja lokalna w terenie
NOWY SĄCZ. Wczoraj w Nowym Sączu zebrał się Miejski Zespół Reagowania Kryzysowego. W spotkanie uczestniczył dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie Tadeusz Litewka, który zapowiedział, że w najbliższych latach obok Kamienicy zostaną wybudowane wały przeciwpowodziowe, ponieważ istniejąca od kilkudziesięciu lat grobla nie daje mieszkańcom gwarancji bezpieczeństwa.
Pierwsza część posiedzenia odbyła się nad brzegiem Kamienicy, gdzie w nocy z piątku na sobotę wezbrana rzeka omal nie przerwała ziemnych umocnień prawego brzegu. Niewiele brakowało, a zalane zostałyby ul. Jamnicka, Nadbrzeżna, Gwardyjska i os. Gołąbkowice. Członkowie sztabu byli też wczoraj nad brzegiem Łubinki, która znowu tutaj dokonała zniszczeń.
Zaraz po powodzi sporo krytycznych słów padło w Nowym Sączu pod adresem Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej. Przypomniano, że w ciągu ostatnich latach Kamienica dwukrotnie zatopiła część miasta. W poniedziałek tę instytucję skrytykował na konferencji prasowej wiceprezydent Stanisław Kaim, mówiąc, że RZGW nic nie zrobił dla zabezpieczenia sądeczan przed kolejnym zagrożeniem.
- To jest górska rzeka, więc do trudnej sytuacji może dojść zawsze, nawet kiedy świeci słońce i nagle nastąpi oberwanie chmury - powiedział wczoraj "Dziennikowi" dyrektor RZGW Tadeusz Litewka. - Tutaj zastanawiamy się, co możemy doraźnie zrobić. Na pewno istnieje konieczność rozbiórki fragmentów betonowych umocnień po drugiej stronie Kamienicy, bo one blokują przepływ wody. Prawej strony bym nie ruszał, ten przyczółek dobrze chroni przed niebezpieczeństwem. Trzeba poprawić drożność tej rzeki. Stan Kamienicy dziś jest zupełnie inny niż kiedyś. Przestały być aktualne założenia projektowe, które kilkadziesiąt lat temu przyświecały budowniczym tych stopni. Dawniej to było zaledwie przedmieście Nowego Sącza, tutaj były pola orne, a dzisiaj mamy osiedla. Grobla, po której teraz idziemy, musi być zamieniona na wał przeciwpowodziowy z prawdziwego zdarzenia. Wybudowany zgodnie z ustawą, z przepisami, ze zdrowym rozsądkiem i zgodnie z... kasą.
To przedsięwzięcie ma być zrealizowane w ciągu najbliższych lat. Może ono kosztować kilkanaście mln zł. RZGW wystąpi w tej sprawie o wsparcie z budżetu centralnego.
- To musi być wspólne działanie - dodaje dyrektor RZGW. - Liczymy, że włączy się w to także marszałek województwa. My jako instytucja rządowa nie mamy dostępu do pomocy z UE, to jest domena samorządów. Nasze działania i władz miasta muszą być ze sobą skorelowane.
(pg)
szacowanie strat
Na 430 tys. zł oszacowała wczoraj powodziowe straty gmina Podegrodzie. 110 tys. kosztować będzie natomiast naprawa zniszczeń w gminie Piwniczna.
W gminie Podegrodzie po ulewnych deszczach uaktywniło się osuwisko w Gostwicy, zagrażające pobliskim budynkom mieszkalnym. Szacuje się, że opanowanie tam sytuacji kosztować będzie 150 tys. zł. Wykazano również straty na drogach oraz mostach (m.in. w Olszance w pobliżu remizy OSP). Sporo pieniędzy pochłonie także odmulanie potoków Brzezinianka i Jastrzębik.
Prawie czterokrotnie niżej oszacowała szkody gmina Piwniczna, wykazując uszkodzenia kilku odcinków dróg oraz zamulone przepusty i fosy. Żadnych strat nie wskazała natomiast gmina Nawojowa.
Dodajmy, że dotąd szacunkowe dane na temat zniszczeń po ostatnich gwałtownych ulewach dostarczyły władzom powiatowym gminy Chełmiec (140 tys. zł), Grybów (41 tys. zł), Łabowa (143 tys. zł), Łącko (50 tys. zł), Łososina Dolna (820 tys. zł), Muszyna (4,5 tys. zł), Rytro (19,5 tys. zł), Stary Sącz (1,8 mln zł), Gródek n. Dunajcem (1,6 mln zł) oraz Krynica (418 tys. zł). Wszystkie te szacunki zostaną jeszcze poddane weryfikacji przez komisję powołaną przez władze województwa.
(SZEL)
"Dziennik Polski" 2005-06-15
Autor: ab