Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Będzie odwołanie. Grybów

Treść

Fiaskiem zakończyły się dotychczasowe starania burmistrza Grybowa Piotra Piechnika o to, by w mieście zatrzymywał się pociąg międzynarodowy "Cracovia" relacji Kraków Budapeszt. Ze spółki PKP Przewozy Regionalne otrzymał pismo z negatywną odpowiedzią. Gospodarz miasta już zapowiedział, że odwoła się od tej decyzji.



O to, by w Grybowie zatrzymywała się międzynarodowa "Cracovia" zabiegało 31 mieszkańców. Wystosowali oni do burmistrza petycję, w której prosili o jego interwencję w tej sprawie w Urzędzie Marszałkowskim oraz Małopolskim Zakładzie Przewozów Regionalnych PKP w Krakowie. Pociąg ułatwiłoby życie szczególnie tym grybowianom, którzy systematycznie jeżdżą do Krakowa i często podróżują.

Na stacji PKP w Grybowie zatrzymuje się pociąg osobowy przyspieszony, natomiast pociąg międzynarodowy, w sprawie którego interweniowali mieszkańcy, ma postój dopiero w Stróżach, oddalonych od Grybowa o kilka kilometrów. Kto chce wsiąść do "Cracovii" musi dotrzeć do Stróż na własną rękę, bowiem w nocy, kiedy zatrzymuje się pociąg, nie kursują tam żadne autobusy.

Burmistrz rozmawiał w tej sprawie z kierownictwem Małopolskiego Zakładu Przewozów Regionalnych PKP w Krakowie, ale ostatecznie dokumenty zostały przesłane do Warszawy. Kilka dni temu nadeszło pismo z odpowiedzią, w której czytamy m.in.: "Biuro Marketingu PKP Przewozy Regionalne spółka z o.o. uprzejmie informuje, że istniejące połączenia regionalne zapewniają skomunikowania z pociągami międzywojewódzkimi, umożliwiającymi dotarcie do wszystkich najważniejszych ośrodków miejskich w Polsce. Wyznaczenie dodatkowego postoju dla pociągu międzynarodowego i to w porze nocnej spotkałoby się z ostrą krytyką ze strony pasażerów. Wobec powyższego nie widzimy podstaw do realizacji przedstawionego wniosku"

Z przedstawioną argumentacją nie zgadza się gospodarz miasta i zapowiedział, że będzie się odwoływać od tej decyzji.

- Zupełnie nie przekonuje mnie takie stanowisko, więc jeszcze raz zwrócę się w tej sprawie do Warszawy - mówi Piechnik. (MIGA) , "Dziennik Polski" 2007-02-28

Autor: ea