Bez krawata
Treść
W towarzyskiej i wspominkowej atmosferze upłynęło inauguracyjne spotkanie w "Leśnym Dworze" w piwniczańskich Kosarzyskach absolwentów Uniwersytetu Jagiellońskiego z Sądecczyzny. Postanowili utworzyć filię krakowskiego Klubu Absolwenta UJ.
Do Kosarzysk przyjechało około 70 osób na dwudniowe spotkanie integracyjne. W gromadzie nie zabrakło sądeckich vipów, gdyż wśród władz samorządowych miasta i powiatu nie brak byłych studentów UJ. Jest też spore grono prawników, z których między innymi rekrutuje się grupa założycielska sądeckiego Klubu Absolwenta UJ. Przyjezdnych zaszczyt spotkał niemały, gdyż pojawił nowy rektor UJ prof. dr hab. Karol Musioł. Zaproponował od razu formułę towarzyską, bez krawata, bo absolwenci to przecież brać równa sobie właśnie miejscem kształcenia.
O okolicznościach inicjatywy powołania klubu opowiada Wiesława Borczyk, radca prawny starostwa nowosądeckiego, założycielka Sądeckiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku, jednej z najważniejszych ostatnio przedsięwzięć społecznych Sądecczyzny:
- Pomysł zrodził się przy okazji kontaktów naszego uniwersytetu z Fundacją dla UJ i Polsko-Amerykańską Fundacją Wolności, od której otrzymaliśmy wsparcie finansowe. Szef tej pierwszej, Marek Szpunar, zasugerował zorganizowanie klubu sądeczan. No i tak zaangażowaliśmy się w grupie z Pawłem Cetnarowskim i Jakubem Nalepą, także prawnikami. Spotkanie w Kosarzyskach było niezwykłe. Ludzie zwołali się różnymi sposobami, młodzi głównie przez internet. Widać, że oni przejmą tu inicjatywę.
Sobotnie spotkanie miało swoją cześć edukacyjno-poznawczą. Prof. Julian Dybiec, rodak z Sądecczyzny, przedstawił historię jej poznania na przestrzeni ostatnich dwóch wieków. Dyrektor Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu Wacław Kawiorski przedstawił plany rekonstrukcji w skansenie miasteczka galicyjskiego. Grała kapela czarnych górali "Dolina Popradu", swoje utwory recytowała Wanda Łomnicka-Dulak.
Są też konkretne plany na przyszłość sądeckich absolwentów UJ. Chcą organizować spartakiadę narciarską o puchar rektora, chcą sobie wzajemnie pomagać, kojarząc bezrobotnych po UJ z pracodawcami, którzy kiedyś kończyli tę uczelnię.
(WCH)
Autor: ab