Biennale polskiej geodezji
Treść
NOWY SĄCZ. - Jest mnóstwo pieniędzy unijnych do wzięcia, ale są poukrywane - twierdzi Marian Ryczek, prezes Zarządu Okręgu Stowarzyszenia Geodetów Polskich w Nowym Sączu. Ponad stu geodetów z całej Polski wzięło udział w nowosądeckim spotkaniu na temat funduszów europejskich i roli geodezji w ich użytkowaniu.
- Zainteresowanie unijnymi środkami strukturalnymi wśród moich kolegów geodetów przeszło najśmielsze oczekiwania - mówił po konferencji Marian Ryczek, pełniący także funkcję dyrektora Wydziału Geodezji Starostwa Powiatowego w Nowym Sączu. - Nie tylko dlatego, że geodeci pracując w terenie mogą z nich coś uszczknąć dla siebie. To warunkuje także rozwój geodezji. Nie wystarczy dziś skakać z tyczką po bruzdach. Oceniliśmy podczas spotkania, które stanowi takie biennale polskiej geodezji, że pieniędzy unijnych do wzięcia przez rolników jest bardzo dużo. Są one jednak poukrywane w różnych szufladach z rozmaitym przeznaczeniem. Nie chodzi tu o dopłaty bezpośrednie, ale na przykład wsparcie różnych programów informatycznych. Jest cały obszar działań scaleniowych. Do tego potrzebna jest akceptacja społeczna, włączenie się gospodarzy gmin.
Obecna konferencja została zorganizowana w Nowym Sączu po raz osiemnasty.
(WCH)
"Dziennik Polski" 2005-05-17
Autor: ab