Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Bilans strat

Treść

Na Sądecczyźnie, Limanowszczyźnie oraz w powiecie gorlickim woda w większości rzek oraz potoków opadła. Wczoraj po południu ich poziom nie przekraczał stanów ostrzegawczych.

Jedynie w Nowym Sączu obowiązywał jeszcze stan pogotowia przeciwpowodziowego, bo Dunajec, przepływający przez miasto, był o 15 cm wyższy od stanu ostrzegawczego, wynoszącego 2,65 m. Pozostałe rzeki Kamienica i Łubinka nie budziły już obaw. Pogotowie przeciwpowodziowe, które obowiązywało na terenie całej Sądecczyzny, jak również powiatów limanowskiego i gorlickiego odwołano wczoraj w godzinach rannych i dopołudniowych.

W całym regionie rozpoczęło się szacowanie strat. W miastach i gminach, tam gdzie woda wyrządziła jakieś szkody, zaczęły już wczoraj działać powołane przez burmistrzów i wójtów specjalne komisje, szacujące straty, zarówno w infrastrukturze, jak i uprawach rolnych. Ich wysokość będzie znana dopiero za kilka dni.

Na Sądecczyźnie woda zerwała fragment drogi gminnej w Popowicach (gmina Stary Sącz) oraz most na Potoku Jasienianka w Wojnarowej (gmina Korzenna). Podmyte zostały drogi powiatowe w: Lipnicy Wielkiej, Jelnej, Przydonicy, Królowej Górnej, Ptaszkowej, Jasiennej, Nawojowej, Kotowie, Ubiadzie, Niskowej, Piątkowej i Barnowcu. Ucierpiały też drogi gminne w Grybowie, Nawojowej, Łabowej i Łącku. Podtopione zostały m.in. szkoła podstawowa oraz ośrodek zdrowia w Grybowie, 20 budynków w gminie Grybów, 4 w gminie Łabowa, a także w Świniarsku w gminie Chełmiec. Uaktywniły się trzy osuwiska w Bączej Kuninie (gmina Nawojowa) oraz w Chochorowicach w gminie Podegrodzie.

- Muszę przyznać, że zagrożenie powodziowe na Sądecczyźnie było bardzo duże. Akcja ratownicza była profesjonalnie zorganizowana i skoordynowana, a ludzie biorący udział w akcji ratunkowej wykazali się ogromną ofiarnością - mówi Józef Zygmunt, szef Powiatowego Zespołu Reagowania Kryzysowego w Nowym Sączu.

Straty liczą też gminy powiatu limanowskiego, gdzie wprawdzie rzeki i potoki nie wystąpiły z brzegów, ale duże zniszczenia są w drogach lokalnych i prowadzących do pól.

O godz. 11 starosta powiatu limanowskiego odwołał obowiązujące na całym terenie pogotowie przeciwpowodziowe - poinformował nas wczoraj Marek Młynarczyk, dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich i Zarządzania Kryzysowego Starostwa Powiatowego w Limanowej. - Limanowszczyzna jest specyficznym regionem, gdzie drogi gminne i lokalne pokryte są żwirem. To one najbardziej ucierpiały - mówił Młynarczyk. Zamulone są przepusty, uszkodzone kładki. Starosta powołał specjalną komisję, która będzie szacować straty na drogach powiatowych. Strażacy monitorują sytuację na bieżąco. Czekamy na meldunki o szkodach z gmin.

(MIGA)

"Dziennik Polski" 2006-06-06

Informacja z serwisu www.malopolskie.iap.pl

Autor: ab