"Błękitne skrzydła" dla Orlika
Treść
Sądeckie Towarzystwo Lotnicze Orlik otrzymało nagrodę "Błękitne skrzydła". Jest to najwyższe lotnicze wyróżnienie.
- Pomysł założenia Orlika zrodził się w końcu 1996 roku w prywatnym warsztacie Jana Sejuda - opowiada prezes STL Orlik Tomasz Kosecki - Wtedy zdecydowaliśmy wziąć sprawy w swoje ręce. Przez zimę opracowaliśmy statut, a na wiosnę stowarzyszenie zostało zarejestrowane. To nam otworzyło drogę na Jodłowiec Wielki - górę, która jest dla nas, ze względu na tradycje, bardzo ważna. Jeszcze tego samego roku zorganizowaliśmy pierwszy piknik modelarski. To był początek naszej działalności.
- Łatwo nie było, bowiem na Jodłowcu właściwie poza tradycjami nie było nic.
- To prawda, ale jako stowarzyszenie mogliśmy się starać w nadleśnictwie o zgodę na zagospodarowanie terenu po byłej szkole szybowcowej. Zakasaliśmy rękawy i w 1998 roku wydzierżawiliśmy na lotnisku należącym kiedyś do aeroklubu w Kurowie kawałek pola. Zaoraliśmy je, zasialiśmy trawę i w ten sposób powstał pas startowy. A pod koniec roku rozpoczęliśmy budowę bazy na Jodłowcu. W miejscu, gdzie kiedyś były zabudowania szkoły szybowcowej, stanął szałas.
- Sądeckie Towarzystwo Lotnicze Orlik od początku jest bardzo aktywne.
- Robimy wszystko, aby odtwarzać i popularyzować historię lotnictwa na ziemi sądeckiej. Współorganizowaliśmy z Muzeum Okręgowym w Nowym Sączu wystawy poświęcone historii lotnictwa. Były i będą spotkania pilotów szybowcowych. Opracowaliśmy i opublikowali historię Szkoły Szybowcowej w Tęgoborzu. Nasza działalność to także budowa pomnika-kapliczki na Jodłowcu, poświęconego pamięci pilotów Szkoły Szybowcowej na tej górze. STL Orlik organizuje ponadto imprezy, zawody modelarskie i paralotniowe. Do najważniejszych należą Ogólnopolskie Zawody Modeli Szybowców Zdalnie Sterowanych Dużej Skali, rozgrywane cyklicznie od 6 lat.
- Ale "Błękitne skrzydła" to coś zupełnie wyjątkowego?
- Z tego, co wiem, to zostały przyznane po raz pierwszy dla organizacji z terenu ziemi sądeckiej. Stąd nasza satysfakcja jest jeszcze większa. Będziemy nadal pracowali, aby lotnictwo nie traciło na popuplarności.
Uroczystość przekazania Orlikowi "Błękitnych skrzydeł" odbyła się w Warszawie w Dowództwie Sił Powietrznych RP. Nagrody wręczali: przewodniczący Krajowej Rady Lotnictwa Jan Karpiński, redaktor naczelny "Skrzydlatej Polski" Grzegorz Sobczak oraz dowódca Sił Powietrznych RP gen. broni pilot Stanisław Targosz.
(JEC) "Dziennik Polski" 2006-08-30
Autor: ea