Cerkwie, których nie ma
Treść
25 fotografii przedstawiających nieistniejące cerkwie łemkowskie zamieścił portal www.beskid-niski.pl. Archiwalne zdjęcia pochodzą z ostatnich 70 lat.
Losy tych charakterystycznych dla pejzażu Beskidu Niskiego budowli były różne. Jedne popadły w ruinę, pozostawione na pastwę żywiołów we wioskach wysiedlonych w akcji "Wisła", inne zniszczyła wcześniej wojna, jeszcze inne pożary, albo ludzka bezmyślność. Smutny widok przedstawiają budynki, które powoli zabijał czas, jak choćby greckokatolicka cerkiew p. w. św. Kosmy i Damiana w Nieznajowej. W internetowym archiwum znajdują się dwa zdjęcia, dokumentujące jej niszczenie.
Na innym zdjęciu widzimy piękną cerkiew z Woli Cieklińskiej, rozebraną w 1953 roku i przeniesioną do Żurowej, gdzie została wykorzystana jako opał. Spośród zamieszczonych przez twórców portalu zdjęć tylko jedna świątynia zyskała drugie życie - ta ze wsi Czarne, która została rozebrana i przeniesiona do skansenu w Nowym Sączu. Tam pieczołowicie ją odrestaurowano. Niedawno przywrócona do kultu, po latach znów służy wiernym.
Portal tworzy też galerię archiwalnych zdjęć nadsyłanych przez internautów, a związaną tematycznie z Beskidem Niskim i Łemkowszczyzną. To nieuporządkowany zbiór zdjęć obiektów, które już nie istnieją, pejzaży, cmentarzy oraz ludzi. Wśród nich znajduje się fotografia mieszkańców wioski Bilczarewa, zebranych wokół wielkanocnych koszy ze święconką. Na dole widnieje odręczny podpis w języku łemkowskim i data 1947 r. Człowiek, który nadesłał to zdjęcie - Walter Maksimovich - podpisał je słowami: "Ostatnia Wielkanoc w rodzinnej wsi". (MONK)
"Dziennik Polski" 2006-02-22
Autor: ab