Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Chcą podliczenia strat wojennych

Treść

Sądeczanie chcą podliczenia strat wojennych. Pod listem otwartym w tej sprawie skierowanym do władz miasta podpisało się ponad 20 osób przedstawiających różne poglądy polityczne. Okazją do sporządzenia rejestru ma być mijająca 65 rocznica napaści Niemiec na Polskę
„Nie wolno nam zamykać oczu na pojawiające się za naszą zachodnia granicą próby obarczenia polski odpowiedzialnością za bezmiar krzywd wojennych”- czytamy w liście. Tymczasem rząd polski obawiając się konfliktu politycznego z Niemcami nie chce respektować uchwały sejmu dotyczącej reparacji wojennych. To niedopuszczalne uważają podpisani pod listem. Jak mówi Mariusz Smoleń na razie nie ma pomysłu jak powinien wyglądać bilans strat wojennych w Nowym Sączu. Prezydent Miasta Nowego Sącza Józef Wiktor uważa, że decyzji o liczeniu strat wojennych nie można podejmować zbyt pochopnie. Chodzi o to by raz podjęta inicjatywa była konsekwentnie realizowana. Choć pod listem nie ma podpisu posła Ryszarda Nowaka z Prawa i Sprawiedliwości popiera on tą inicjatywę. Jak się okazuje trudno podliczyć straty jakie przyniosła druga wojna światowa na Sądecczyźnie. Oprócz tych materialnych są bowiem znacznie ważniejsze straty moralne i w ludziach powiedziała radiu RDN Małopolska Irena Styczyńska. Bilans strat ma być odpowiedzią na roszczenia wysiedlonych z ziem polskich Niemców. Czy jednak Polska powinna wystąpić do rządu niemieckiego o reparacje wojenne? A może warto aby słowa „ wybaczamy i prosimy o wybaczenie” wreszcie zatriumfowały w stosunkach polsko niemieckich?

Autor: DW