Chorzy od urodzenia
Treść
NOWY SĄCZ. Szokujące wyniki badań przedszkolaków
Zbyt duże spożycie białka zwierzęcego i tłuszczu oraz dramatycznie niski poziom jodu i kiepska sprawność fizyczna - tak wygląda kondycja najmłodszych sądeczan, których przebadali naukowcy z poznańskiej Akademii Wychowania Fizycznego.
Wczoraj w nowosądeckim MOK podsumowano wyniki programu realizowanego przez Nowosądecką Ligę Szkół i Placówek Promujących Zdrowie pod kierunkiem Zakładu Żywienia i Żywności AWF w Poznaniu. Przez kilka miesięcy regularnie badano krew 141 przedszkolaków, analizowano też ich jadłospisy przekazywane przez rodziców. Wyniki analiz są bardzo niepokojące. Okazuje się, że w diecie maluchów stanowczo za dużo jest tłuszczów zwierzęcych, a za mało ich roślinnych odpowiedników, a także ryb, warzyw i owoców. Jeszcze bardziej szokujące są wyniki badań, z których wynika, że aż połowa najmłodszych mieszkańców Sądecczyzny cierpi na niedobór jodu. Skutkiem tego może być szereg poważnych chorób tarczycy.
- Należy sprawdzić, czy lokalni hurtownicy sprowadzają sól jodowaną - sugeruje prof. dr hab. Wojciech Chalcarz z AWF w Poznaniu. - Okazuje się, że na Sądecczyźnie panuje przekonanie, że taka sól jest gorszej jakości, dlatego ludzie niechętnie ją kupują. Z naszych badań wynika również, że kolejne pokolenia mieszkańców tego regionu powielają błędy żywieniowe rodziców. Ich skutkiem jest m.in. otyłość i zagrożenie chorobami układu krążenia.
Kiepsko wypadły też badania sprawności fizycznej przedszkolaków. O ile ich rodzice byli przekonani, że ruchliwe dzieci są w dobrej kondycji, o tyle testy wykazały, iż wcale nie jest z tym dobrze.
- Władze miasta muszą zrozumieć, jak ważna jest profilaktyka, bo za kilkadziesiąt lat leczenie tych ludzi będzie kosztowało miliony złotych - sugeruje prof. Wojciech Chalcarz. - Lokalne władze powinny wyciągnąć z tych badań wnioski. W przeciwnym wypadku wyrośnie nam całe chore pokolenie.
Janina Pelczar, prezes Stowarzyszenia Salutaris i założycielka szkół promujących zdrowie zapewnia, że na tych badaniach analiza zdrowia najmłodszych sądeczan się nie skończy.
- Od września ruszamy z kolejnym programem - mówi Janina Peleczar. - Tym razem obejmie on pięciolatków, uczniów klas pierwszych szkół podstawowych i gimnazjów oraz uczniów drugich klas szkół ponadgimnazjalnych. Podobnie jak dotąd, na podstawie analiz żywienia i aktywności fizycznej dzieci, ich rodzice otrzymają indywidualne zalecenia dotyczące poprawy kondycji zdrowotnej ich pociech. (SZEL)
"Dziennik Polski" 2005-06-29
Autor: ab