Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Chwytają za ciepłe serca

Treść

NOWT SĄCZ. W piątek w Klubie Osiedlowym "Piast" miało miejsce uroczyste podsumowanie tygodnia zabaw na półkolonii, w której uczestniczyło około 40 dzieci.

Codziennie na dzieciaki z osiedla Milenium, uczestniczące w półkolonii, czekały wspaniałe atrakcje. Byli w Bajkolandzie, skansenie, chodzili na basen, nad rzekę, a ich opiekunowie organizowali konkursy i zawody sportowe.

Tym razem małolaty postanowiły uczynić ten piątek bardziej uroczystym od poprzednich. Spotkały się w świetlicy ośrodka nie tylko po to, by odebrać nagrody i upominki za udział w półkolonii. Dzieci przez kilka dni, w wolnych chwilach, przygotowywały skecze i przedstawienia, które postanowiły pokazać na piątkowej imprezie.

- Jestem mile zaskoczona, że moi pupile potrafili sami się zorganizować i wyreżyserować tak fajne scenki, my im wcale nie pomagaliśmy - stwierdza Dorota Sokołowska, jedna z opiekunek.

Młodzi, trzeba przyznać, wykazali się pomysłowością. Chłopcy wykonali zabawny skecz "Wyścig po rękę", starsze dziewczęta zorganizowały "Randkę w ciemno", a najmłodsi wcielili się w śpiewające smerfy i próbowali roztańczyć widownię.

Uczestnicy półkolonii swoimi występami chcieli podziękować radnemu Grzegorzowi Doboszowi, który był ich specjalnym gościem oraz wszystkim pozostałym sponsorom i wychowawcom za całotygodniową zabawę w "Piaście".

"Droga Pani Aniu! To dla Pani te kwiaty w butelce, aby ciepłe dla nas zawsze było Twoje serce" - brzmiały życzenia dla kierowniczki ośrodka, Anny Machowskiej, ułożone przez Kasię Węgrzynek.

Organizatorom półkolonii, przybyłym gościom i dziennikarzom dzieci wręczyły "dary natury": własnoręcznie zrobione bukiety z polnych kwiatów i kolorowe kamyki na szczęście. W zamian radny Grzegorz Dobosz oficjalnie już zaprosił dzieci na jutrzejsze wspólne żeglowanie po Jeziorze Rożnowskim.

Prawdopodobnie ten tydzień będzie ostatnim, podczas którego maluchy będą mogły bawić się na półkolonii. - Klub nie ma już funduszy na organizowanie podobnych atrakcji. jeżeli nie znajdziemy sponsorów, to możemy jedynie zapewnić dzieciakom zabawę na świetlicy - martwi się Anna Machowska.

Katarzyna Gajdosz

"Dziennik Polski" 2006-07-10

Autor: ab