Chybiony pomysł?
Treść
Pomysł przeniesienia Zepołu Szkół nr 4 (dawna kolejówka) do budynku Szkoły Podstawowej nr 18 w Nowym Sączu i nauczania pod jednym dachem kilkuletnich dzieci i nastoletniej młodzieży, wywołał popłoch wśród rodziców i nauczycieli obydwu szkół.
O oszczędnościowym pomyśle władz miasta, by podzielić budynek ,osiemnastki" przy ul. Broniewskiego pomiędzy podstawówkę i liceum pisaliśmy w sobotnim wydaniu ,Gazety Nowosądeckiej".
Boją się
Nauczyciele i rodzice uważają pomysł za fatalny, ale, co znamienne, nikt z reprezentantów społeczności szkolnych nie zdecydował się wypowiedzieć opinii z podaniem swojego imienia i nazwiska.
- Proszę zrozumieć, trudno nam krytykować pomysły organu zwierzchniego, jakim jest Urząd Miasta - tłumaczyła się jedna z nauczycielek w podstawówce, która jest przekonana, że nie da się pogodzić pod wspólnym dachem edukacji dzieci i młodzieży. - Gdyby to miał być zespół szkół podstawowo-gimnazjalnych, to co innego. To byłoby dobre rozwiązanie.
Jeden z wielu
- Podobnych ,oszczędnościowych" pomysłów jest wiele, bo od dawna domagamy się od władz miasta planów na ograniczenie wydatków, co nie znaczy, że każdy będzie realizowany - mówi radny Janusz Kwiatkowski z komisji oświaty. - Najbardziej boli mnie to, że likwidujemy przedszkola i internaty i przymierzamy się do likwidacji szkół, bo trzeba do nich dokładać - dodaje radny. - Nie rozumiem, jak to się dzieje, że prywatnym właścicielom utrzymanie podobnych placówek przynosi zyski a nam nie? Co do tego konkretnego pomysłu mam wątpliwości czy jest realny. Nawet łączenie dzieci z podstawówki i gimnazjum budzi kontrowersjeÉ
Magistrat do podstawówki?
Budynek Szkoły Podstawowej nr 18, nie jest w pełni wykorzystywany w związku z topniejącą rokrocznie liczbą dzieci. Kiedyś było ich około 2 tys. Dziś - połowę mniej. Pomysłów na lepsze wykorzystanie bazy lokalowej tej szkoły było już kilka: próbowano na ulicę Broniewskiego wpasować Katolicką Szkołę Podstawową, Poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną, nawet jeden z instytutów Państowej Wyższej Szkoły Zawodowej.
- Dyrektor SP nr 18 Włodzimierz Strzelec proponował nawet, że przyjmie pod dach szkoły Wydział Oświaty, który musi płacić czynsz Sądeckiej Agencji Rozwoju Regionalnego - dodaje radny Kwiatkowski. - Jutro spotkamy się z przedstawicielami ,osiemnastki" i będziemy dyskutować o możliwościac rozwiązań, mam nadzieję, że znajdziemy najlepsze.
Szok i oburzenie
Na debatę czeka także radny Józef Hojnor, który tego samego dnia, w którym pisaliśmy o pomyśle fuzji szkół, zareagował na artykuł bardzo emocjonalnie.
- Ten pomysł wywołał szok i powszechne oburzenie środowiska Zespołu Szkół nr 4 oraz SzkołyPodstawowej nr 18. To, co zainteresowani nazywali niedorzecznością i plotkami, niestety znalazło potwierdzenie - twierdzi radny Hojnor. - Na zebraniu z Radą Rodziców SP nr 18 odwodziłem zebranych od kierowania ostrych pism do gazet, żądających od prezydenta wyjaśnienia plotek na temat łączenia młodzieży (której upodobania można podziwiać pod kolejówką) z dziećmiÉ
Radny Hojnor proponuje, by problem rozwiązać poprzez połączenie ze sobą podstawówek - na przykład ,osiemnastki' z nierentownymi szkołami nr 6 lub 11, albo udostępnienie pomieszczeń przy ul. Broniewskiego Katolickiej Szkole Podstawowej. - Jestem przekonany, że łączenie dzieci z podstawówek uspokoi obawy rodziców i poprawi efektywność wykorzystania bazy dydaktycznej szkoły nr 18 - twierdzi.
"Gazeta Krakowska" 2005-02-21
Autor: ab