Co dalej z polskim handlem?
Treść
NOWY SĄCZ. Jaka będzie przyszłość drobnych przedsiębiorców, od lat parających się handlem w Polsce, w której z roku na rok przybywa hipermarketów i galerii handlowych? O tym dyskutowali Andrzej Lewiński, prezes Polskiej Izby Handlu w Warszawie i Jeremi Mordasewicz, ekspert Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych "Lewiatan" w Warszawie.
Eksperci zaproszeni do Nowego Sącza przez Ośrodek Szkolenia i Rozwoju Biznesu LEX Zdzisława Łojana reprezentują zdecydowanie odmienne poglądy na to, jaką drogę w najbliższych latach powinna obrać polska gospodarka, szczególnie handel.
Andrzej Lewiński chętnie naśladowałby wzór francuski, gdzie ilość sklepów jest limitowana, a na półkach hipermarketów preferowane są produkty rodzimych producentów. Według niego zarówno ilość, jak i wielkość obiektów handlowych powinna być ograniczona przepisami.
- Niezależne hurtownie i małe sklepy spożywcze znikną, jeśli Tesco, Morrisons i inne sieci nie zostaną powstrzymane przed ekspansją. Za 10 lat nie będzie małych sklepów - przytaczał brytyjskie prognozy Lewiński. Za 10-15 lat nie będziecie już w biznesie - przestrzegał garstkę sądeckich kupców, którzy przyszli przysłuchać się dyskusji ekspertów.
Jeremi Mordasewicz starał się udowodnić, że duże sieci handlowe nie są takie straszne, jak je przeciwnicy malują. Według raportów GUS, płacą pracownikom o 20 proc. więcej niż mniejsze firmy, a dostawcom zapewniają stały zbyt towarów. Zwrócił uwagę na fakt, że w Unii Europejskiej nie ma żadnych wspólnych regulacji dotyczących handlu. Każdy kraj ustala tę kwestię sam.
- Istotnie, liczba małych sklepów maleje, ale nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że to zły kierunek. Konsolidacja w handlu musi postępować. Powierzchnia placówek handlowych rośnie o kilka procent rocznie. Ale też galerie handlowe zapewniają zatrudnienie tysiącom ludzi - argumentował.
Wymiana opinii trwała przez ponad godzinę. Do dyskusji włączyli się sądeccy handlowcy, a przysłuchiwali się jej prezydent Nowego Sącza Józef A. Wiktor i wicestarosta sądecki Krzysztof Michalik. Przed prezydentem wkrótce decyzja, czy zezwolić prywatnemu przedsiębiorcy na budowę w Nowym Sączu galerii handlowej i hali targowej.
- Toczy się spór między małymi i dużymi przedsiębiorcami. Tego sporu nie zlikwidujemy, mamy jednak nadzieję, że to spotkanie zapoczątkuje dialog między nimi. Może uda się doprowadzić do równowagi interesów wszystkich stron - powiedział Zdzisław Łojan, gospodarz spotkania.
(MONK)
"Dziennik Polski" 2006-04-06
Autor: ab