Co posiada poseł
Treść
Zaglądamy posłom i senatorom z naszego okręgu do kieszeni, do domu, do garażu, przeglądamy ich umowy o pracę i liczymy dodatkowe stołki, na jakich zasiadają. Niedyskrecja? Nic podobnego. Każdy to może zrobić, pod warunkiem, że posiada dostęp do internetu. Oświadczenia majątkowe parlamentarzystów są rzeczą publiczną.
Ile mają na koncie?
Na początku kadencji poseł i senator musi ujawnić stan swoich oszczędności złotówkowych i walutowych. Z naszych parlamentarzystów zdecydowanie najwięcej zaoszczędził zakopiański biznesmen Andrzej Gut-Mostowy (PO) deklarując lokaty w wysokości 480 tys. zł i 50 tys. euro. Nieco mniej udało się odłożyć senatorowi, a wcześniej konsulowi generalnemu RP w Chicago - Franciszkowi Adamczykowi, który zadeklarował oszczędności w wysokości odpowiednio 200 tys. zł i 20 tys. dolarów. Z kolei na koncie adwokata Arkadiusza Mularczyka (PiS) zdeponowano 101.842 zł, a prof. Stanisław Okularczyk (PiS) odłożyła trochę ponad 98 tys. zł. Nieco skromniej pod tym względem prezentują się oszczędności posła Andrzeja Czerwińskiego (PO) - ponad 61 tys. zł oszczędności oraz 15 akcji PKN Orlen wartych 948 zł, senatora Stanisława Koguta - ponad 38 tys. zł na koncie i posła Bronisława Dutki (PSL) - 20 tys. zł i 5 tys. euro. Pozostali albo nie przykładają się do oszczędzania, albo nie mają co odłożyć. Edward Siarka (PiS) z Raby Wyżnej ma 10 tys. zł, historyk filozofii - Elżbieta Wiśniowska (Samoobrona) - 5 tys. zł, a Anna Paluch z Krościenka (PiS) i Edward Ciągło z Gołkowic (LPR) nie mają ani grosza w banku.
Jak mieszkają?
Wspomniana Anna Paluch prawdopodobnie nie ma też mieszkania, bo to które wpisała do oświadczenia majątkowego, zostało skreślone. Posłanka Wiśniowska posiada 63-metrowe mieszkanie warte 245 tys. zł, Okularczyk - 53 m kw. warte 125 tys. zł (do tego 20-metrowy garaż o wartości 28 tys. zł i 37-metrową garsonierę kupioną za 52 tys. i przeznaczoną do remontu), a Mularczyk 48-metrowe warte 50 tys. i połowę innego otrzymanego na podstawie spadku.
Pozostali mieszkają we własnych domach. Ciągło w rezydencji o powierzchni 256 m kw., ale wartej tylko 100 tys. Dom Siarki liczy 150 m kw. i tyle samo tysięcy jest wart (identycznie deklaruje Adamczyk, plus 37-metrowe mieszkanie warte 203 tys. na wynajem), swoje 170 m kw. Kogut wycenił na 195 tys., 120 metrów domu Czerwińskiego jest wartych 350 tys. (do tego mieszkanko 33-metrowe warte 100 tys.), Dutka mieszka w 400-metrowym domu o nieokreślonej wartości (plus mieszkanie 55 m kw. warte 200 tys.), a 170-metrowy dom Gut-Mostowego wart jest 380 tys.
Wśród "innych nieruchomości" Gut-Mostowy wymienia jeszcze siedem o powierzchni od 38 do 7800 m kw., których jest współ, lub właścicielem, o łącznej wartości 7.310.000 zł. 600 tys. jest z kolei warte 6-hektarowe gospodarstwo Dutki wraz z zabudowaniami, ale nie przynosi ono żadnego dochodu. Dochodu również nie przynosi 1,58 ha użytków rolnych i leśnych należących do Adamczyka (wartość 12 tys.). Trzy działki Czerwińskiego warte są nieco ponad 80 tys. Ponaddwuhektarowe gospodarstwo Siarki (łąki) przedstawia wartość 60 tys., a 0,78 ha lasu 56 tys. Dwie działki Ciągły o łącznej powierzchni 72 arów warte są 70 tys., hektar lasu należący do posłanki Paluch nie ma określonej wartości, a 0,06 ha działki Mularczyka warte jest 12 tys.
Ile zarabiali?
Mularczyk jako adwokat deklarował przychód 123 tys. (dochód 49 tys.), ale na czas sprawowania mandatu kancelarię zamknął. Emeryt Ciągło otrzymywał 12 tys. emerytury brutto, do tego jako radny wojewódzki ponad 22 tys. nieopodatkowanej diety rocznie, a ze świadczonych usług informatycznych miał jeszcze 750 zł dochodu (przychód) 27 tys. Wiśniowska jako dyrektorka Klubu Parlamentarnego Samoobrony zarabiała rocznie 69 tys. brutto, plus 12 tys. br. w ramach umowy o dzieło. Anna Paluch dyrektorując Szkolnemu Ośrodkowi Wypoczynkowemu "Orle Gniazdo" od stycznia do września tego roku zarobiła na rękę ponad 27 tys., ale w tym samym czasie uzyskała jeszcze blisko 20 tys. nieopodatkowanej diety jako radna wojewódzka. Roczna płaca brutto prof. Okularczyk to ponad 72 tys., a w ramach innych dochodów (za wykłady i publikacje) dorobiła dodatkowo w ciągu roku 3,5 tys. Siarka był członkiem rady nadzorczej spółki komunalnej "Górna Raba" w Mszanie Dolnej, za co w ub. roku pokwitował 750 zł, a wśród innych dochodów wpisał kwotę prawie 70 tys., nie wiadomo jednak za co uzyskaną, bowiem wpis jest nieczytelny. Dochody Koguta do października tego roku to 5 tys. brutto miesięcznie plus 29 tys. rocznie za członkostwo w Radzie Nadzorczej PKP SA, zaś funkcję prezesa Fundacji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Stróżach pełnił społecznie.
Czerwiński jako poseł do września br. pokwitował 85 tys. uposażenia plus 21 tys. diety, czyli nieco mniej niż Dutka w tym samym czasie - 95 tys. poselskiego wynagrodzenia i blisko 23 tys. diety. Ten pierwszy zadeklarował również 10 proc. udziałów w spółce AWA oraz - bez wynagrodzenia - członkostwo w zarządach dwóch stowarzyszeń: energetycznego i samorządowego. Dutka zaś, również bez dochodu, działa w Stowarzyszeniu "Razem dla Regionu".
Adamczyk przez pierwszych dziewięć miesięcy tego roku - wraz z żoną - zarobił 66 tys. zł i 24 tys. dolarów, z najmu mieszkania uzyskał 6 tys., a z wartych 7 tys. udziałów w Banku Spółdzielczym w Jabłonce - 400 zł dochodu. Gut-Mostowy z prowadzonej działalności gospodarczej (budownictwo, najem, gastronomia) uzyskał blisko 80 tys. dochodu, jako radny sejmiku wojewódzkiego kolejne 24 tys., a 50 proc. udziałów w spółce Staszczykówka dało mu roczny dochód 127 tys.
Czym jeżdżą?
Teoretycznie najlepszym samochodem jeździ najbogatszy z naszych posłów Andrzej Gut-Mostowy. Teoretycznie, bo wpisanego w oświadczeniu jeepa grand cherooke z 2005 r. ktoś wykreślił. Senator Franciszek Adamczyk porusza się jaguarem X type 2,5 z 2004 r. wartym ponad 22 tys. dolarów i sprowadzonym z USA w ramach mienia przesiedleńczego. Dwoma fordami mondeo (roczniki 2001 i 1993) dysponuje Bronisław Dutka. Również dwa auta tej samej marki - renaulty laguna (2003) i megane (1998) posiada senator Kogut. Arkadiusz Mularczyk jeździ mondeo z 1997 r. i toyotą yaris z 2002 r. Andrzej Czerwiński toyotą avensis 1600 z 2001 r., a Stanisława Okularczyk reanaultem megane (rocznik 2000, wart 24 tys.), Anna Paluch tegoroczną toyotą yaris, a Edward Ciągło lanosem van - rok produkcji 2000. Do posiadania pojazdu przyznaje się również Edward Siarka, ale z niestaranne wypełnionego oświadczenia da się tylko odczytać słowo "samochód". Elżbieta Wiśniowska natomiast samochodu nie posiada.
Wojciech Molendowicz
"Dziennik Polski" 2005-11-28
Autor: mj