Co wiemy o sąsiadach?
Treść
"Polska - Praga, czyli dlaczego Matejko lubi knedle" to tytuł książki, o której w sądeckim ratuszu opowiadał jej autor, znany sądecki dziennikarz, Leszek Mazan. Poświęcił ją założycielowi naddunajeckiego grodu, królowi Wacławowi II. Mazan swoją karierę zawodową rozpoczynał w "Dzienniku Polskim", później pracował w Polskiej Agencji Prasowej, a przez siedem lat był jej korespondentem w Pradze. Tam pogłębiła się jego miłość do Szwejka, o czym nie omieszkał wspomnieć podczas spotkania w ratuszu. Zanim zaczął opowiadać o swojej nowej książce z satysfakcją poinformował o nowej powieści: - Ostatnio ukazała się dalsza część opowieści o dzielnym Wojaku Szwejku - mówił. - Niestety na razie tylko po czesku. Z pierwszych opowiadań od kolegi z Pragi wiem, że np. porucznik Lukas trafił na starość do domu starców dla pań. A tam codziennie trwa plebiscyt, która z pań będzie miała zaszczyt zająć się sztuczną szczęką porucznika. Jeśli w takim tonie utrzymana jest powieść, to z pewnością szykuje się niezła zabawa. Dalej mówił już o królu Wacławie II. Zdaniem Mazana i Sławomira Sikory założyciel Nowego Sącza nigdy swojego grodu nie odwiedził (mówili to w oparciu o źródła historyczne, które mogły na to wskazywać). Dziennikarz opowiadał, jak ważną sprawą dla Czechów i Słowaków jest piwo. Kiedyś przez niestosowną uwagę na temat słowackiego złotego napoju, premier Dżurinda zerwał dyplomatyczne spotkanie. Było też o tym, jak prezydent Jerzy Gwiżdż w 1992 roku podczas pobytu w Pradze, w miejscu gdzie pochowany jest Wacław II, przymusił przewodniczącego Rady Miejskiej Ludomira Krawińskiego, który nie był miłośnikiem założyciela grodu, do oddanie hołdu. - Książka, którą napisałem - mówił Leszek Mazan - to opowieść o łączących nas, jako narodów, niciach. Chociaż, jak pokazują badania, tak naprawdę, to wiemy o sobie niewiele. (JEC) "Dziennik Polski" 2007-11-12
Autor: wa