Coraz lepiej z nogą
Treść
Beata Kowalczyk
PiŁKa ręczna. W ekstraklasie piłki ręcznej kobiet, gdzie występują sądeczanki już rozpoczęły się przygotowania. Jedna z najlepszych polskich bramkarek Beata Kowalczyk, która przez wiele lat broniła braw MKS Beskid Nowy Sącz, przez cały miniony sezon borykała się ze skutkami groźnej kontuzji.
- Czy rozpoczęła już pani treningi?
- Mogę powiedzieć, że nareszcie - mówi Beata Kowalczyk. - Przerwa trwała długo, ale już biorę udział w zajęciach. Przygotowania rozpoczęłyśmy 18 lipca.
- Należy przez to rozumieć, że kolanem jest wszystko w porządku?
- Teoretycznie tak. Nic mnie nie boli, ale muszę bardzo uważać. Chodzę z zespołem w góry, dużo jeżdżę na rowerze i udzielam się na siłowni. Jednak jeszcze nie mogę trenować z pełnym obciążeniem. Mam otrzymać specjalny stabilizator, z którym będę musiała grać rok czasu. Tak twierdzą lekarze, a ja im wierzę. Sądzę, że już od sierpnia będę trenować na sto procent.
- Sytuacja w Jelfie Jelenia Góra, gdzie pani gra, po minionym sezonie zrobiła dość trudna?
- Z poprzedniego sezonu odeszło większość zawodniczek. Zostało nas trzy, a pozostałe piłkarki to młodzież. Stało się tak z powodu finansów. Odszedł sponsor, a nowego jeszcze nie ma. Sytuacja jest rzeczywiście trudna. We wrześniu może być nieciekawie, bo jak się pieniądze nie znajdą, to kilka zawodniczek może odejść. Ja mam kontrakt, więc zostanę. Mam jednak nadzieję, że działacze znajdą rozwiązanie. Wiele wskazuje na to, że niestety w tym sezonie będziemy walczyć tylko o utrzymanie w ekstraklasie.
(JEC)
"Dziennik Polski" 2005-07-25
Autor: ab