Cracovia bez Mężyka
Treść
Mariusz Mężyk, napastnik Sandecji, nie będzie jednak piłkarzem ekstraklasowej Cracovii. W piątek król strzelców czwartej grupy trzeciej ligi po raz ostatni trenował z "pasami", po czym powrócił do Nowego Sącza. Właściciel Cracovii prof. Janusz Filipiak znacznie ograniczył bowiem finansowanie sekcji piłki nożnej, oświadczając, że nie przewiduje zimą żadnych transferów.
- Trochę mi z tego powodu smutno - przyznaje zawodnik. - Zdążyłem zżyć się z chłopakami z nowej drużyny, poza tym występy w stuletniej Cracovii byłyby dla mnie nobilitacją. Szkoda. Tym bardziej, że trener Wojciech Stawowy wyraźnie dał mi do zrozumienia, że na mnie liczy i widziałby mnie "w okolicach" pierwszego zespołu. Najbliższe plany? Przez kilka tygodni przebywał będę w Nowym Sączu, ćwicząc w hali wraz z kolegami z Sandecji. Od swojego menedżera wiem, że poważnie interesuje się mną kilka pierwszoligowych drużyn. 6 stycznia pojawię się pewnie w którejś z nich na treningu, może wyjadę na zgrupowanie.
Z dobrze poinformowanego źródła dowiedzieliśmy się, że Mariusza Mężyka chętnie w swych szeregach widziałyby cztery kluby z polskiej ekstraklasy oraz pewien zespół z ligi austriackiej. Na podawanie konkretów jeszcze jednak za wcześnie.
(dw)
"Dziennik Polski" 2005-12-12
Autor: ab