Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Czekają na mróz

Treść

Od ponad tygodnia w Krynicy Zdroju trwa Ogólnopolska Olimpiada Młodzieży w sportach zimowych. Rozegrano już dwie konkurencje łyżwiarskie. Teraz przed organizatorami staje znacznie trudniejsze zadanie - saneczkarstwo.

Od kilku lat władze Krynicy oraz Polskiego Związku Sportów Saneczkowych walczą o budowę sztucznie lodzonego obiektu. Tegoroczna zima pokazuje, że bez profesjonalnego toru, trudno jest mówić o rozwoju saneczkarstwa. Minister sportu choć przyznaje im rację, to wciąż nic nie udało mu się zdziałać w sprawie zdobycia na ten cel pieniędzy. W Krynicy wszyscy są już przygotowani do budowy. Na ten tor z utęsknieniem czekają saneczkarze nie tylko polscy.

Niedawno zmarły Jan Steller, który jest współtwórcą projektu toru, zabiegał w międzynarodowych władzach sportowych o wsparcie tego projektu.

- Trzeba powiedzieć, że ludzie, którzy przygotowywali tor do zawodów dla młodzieży, włożyli nieprawdopodobną pracę w przygotowanie obiektu - opowiada dyrektor MOSiR Krynica Jerzy Szyszka. - Jeżeli w nocy było choć trochę mrozu, natychmiast przez wiele godzin polewali tor wodą. Później przykrywali płachtami, aby uchronić przed słońcem. I tak od dwóch tygodni. Obecnie mamy ok. 400 m toru naturalnego, na którym dzisiaj blisko 50 zawodników będzie walczyć o medale. Wczoraj komisja techniczna oglądała stan toru. Niestety z powodu pogody saneczkarze zjawią się na torze już o 7 rano.

Gorzej jest z torem lodowym. Obecnie jest zbyt miękki, aby można było po nim jeździć. Wiele wskazuje na to, że od czwartku zawodnicy będą musieli się ścigać już o 5-6 rano.

(JEC) , "Dziennik Polski" 2007-02-19

Autor: ea