Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Człowiek kotu psem

Treść

Rozmowa "Dziennika" z Alicją Hebdą, sekretarzem Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Nowym Sączu

Od niedawna występuje Pani już nie tylko w roli dyrektora Nowosądeckiej Małej Galerii w Nowym Sączu, ale także jako sekretarz organizacji biorącej w opiekę zwierzaki. Skąd taka zmiana zainteresowań?

- Myślę, że o człowieczeństwie, jego wymiarze, świadczy w podobny sposób nasza wrażliwość na sztukę i nasz stosunek do zwierząt. Te sprawy są chyba bliskie sobie.

Coś musiało jednak zaważyć o takiej decyzji.

- To długa historia. Wiąże się dwoma kotami, którymi opiekuję się od pewnego czasu. Żyją poza domem, w jednym z bloków przy ulicy Młodzieżowej. Mamy tam wspólnotę lokatorską. Swego czasu na jednym z zebrań podjęta została decyzja, by te koty wywieźć do schroniska. Stanowczo się temu sprzeciwiłam. Argumentowałam, że jeśli się je usunie, to pojawią się szczury. Od tego czasu zaczęłam obserwować skrajnie różne nastawienia ludzkie. Od przychylności, do prób podstępnej walki. Zachowania niektórych przypominało powiedzenie: jak pies z kotem. Zdarzało się, że do wystawianego im pokarmu ktoś wrzucał trutkę na szczury. A to dla kota jest szalenie niebezpieczne. Może powodować krwotoki wewnętrzne i zdychanie w koszmarnych bólach. Jeździłam więc z nimi do weterynarza, by je zaszczepić, sprawdzić, czy czegoś podrzuconego nie jadły. Zwróciłam się o pomoc do Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. I tak się zaczęły moje kontakty z tą organizacją.


Czy ma Pani zwierzęta w domu?

- Cztery koty. Tych, które dokarmiam w bloku, nie liczę. One razem żyć nie mogą, bo urodziły się w zupełnie różnych warunkach.


-Czego spodziewa się Pani po swojej pracy w towarzystwie?

- Chciałabym ożywić nieco zainteresowanie ludzi tą problematyką, uwrażliwić, szczególnie młodych. Warto też odświeżyć pewne pomysły i plany, jakie miasto miało w stosunku na przykład do bezdomnych psów czy kotów. Były przecież takie zamiary, by je sterylizować. Ale przede wszystkim znaleźć dla nich opiekę.

Rozmawiał: (WCH)

Autor: mj