Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Cztery koła mniej

Treść

NOWY SĄCZ. Koniec łatwych wypłat z funduszu socjalnego


Członkowie Koła Byłych Maszynistów PKP i Pracowników Lokomotywowni w Nowym Sączu nie doczekają się już tradycyjnych wypłat świątecznych z funduszu socjalnego. W ubiegłym roku zmieniły się przepisy ustawy. Choć dotyczą wielu grup zawodowych w kraju i bardzo licznych zakładów pracy, to jednak kolejarze odczuli to bardzo. Kilka razy w roku każdy emeryt z Koła otrzymywał po tysiąc złotych. W sumie wynosiło to ok. 200 tys. zł.



Koło byłych pracowników liczy 52 członków. Odkąd przeszli na emeryturę, każdego roku otrzymywali finansowe gratyfikacje.


- Dostawaliśmy po tysiąc złotych na Boże Narodzenie, Wielkanoc, a także na Dzień Kolejarza we wrześniu i w święto maszynistów w październiku - powiedział nam były maszynista, Tadeusz Kwarta, zastępca szefa Koła akurat od spraw finansowych.


- Od jesieni to się już skończyło i właściwie nie wiemy, czego się mamy spodziewać. Jedni mówią, że nasz fundusz socjalny ma przejąć inna spółka, drudzy, że już nie dostaniemy nic - kończy Tadeusz Kwarta,


Jedyną osobą w Nowym Sączu w spółce PKP "Cargo" SA, wypłacającej do tej pory świadczenia z funduszu socjalnego dla Koła, która mogła nam udzielić kompetentnej odpowiedzi, był dyrektor nowosądeckiego Zakładu Taboru Marek Jasieniak, jednocześnie przewodniczący komisji socjalnej.


- Czy koledzy muszą z nami rozmawiać za pośrednictwem "Dziennika"? - zdziwił się dyrektor Jasieniak. - To nie jest kwestia złej woli, czy braku pieniędzy, bo akurat spółka "Cargo" jest w niezłej kondycji finansowej. Od ubiegłego roku zmieniły się przepisy ustawy o funduszu socjalnym i takich wypłat, do jakich starsi koledzy się przyzwyczaili, nie możemy już dokonywać. Sprawa jest szersza. Dotyczy nie tylko pracowników PKP, ale wszystkich instytucji, które dysponują takim funduszem. Przykładowo: kolegom emerytom możemy dofinansować wyjazdy na sobotnie wycieczki, bilety na imprezy kulturalne, ale nie mamy możliwości opłacać spotkań integracyjnych, czy robić podobnych wypłat, jak do tej pory. Pamiętam, że urządzano sobie takie towarzyskie wieczorki "Pod wierzbą", spotykali się starsi i młodsi. Nas też to boli. Jednak nowa ustawa nałożyła na nas gorset, do którego musimy się jakoś przyzwyczaić. (WCH)

"Dziennik Polski" 2005-02-15

Autor: ab