Dalszy ciąg batalii o Trybunał Konstytucyjny. Do gmachu TK wszedł prokurator
Treść
Prokurator wszedł do Trybunału Konstytucyjnego. Prokuratura Waldemara Żurka zabezpiecza materiały dotyczące ostatnich wydarzeń w instytucji, a niedopuszczeni do orzekania sędziowie odgrażają się odwetem prawnym. Przed siedzibą Trybunału trwają protesty. Na sobotę zapowiedziano dużą manifestację w obronie państwa prawa.
Prokurator Andrzej Piaseczny w asyście policji w siedzibie TK zabezpieczał dokumenty i nagrania monitoringu związane ze zdarzeniami z 14 października. Chodzi m.in. o zawiadomienie Macieja Berka, który zarzucił prezesowi TK, Bogdanowi Święczkowskiemu, naruszenie jego nietykalności cielesnej. Po zakończeniu działań śledczy nie udzielił dziennikarzom żadnych dodatkowych informacji, mówiąc, że o komentarze należy się zwrócić do rzecznika Prokuratury Krajowej.
W opublikowanym oświadczeniu TK czytamy, że Bogdan Święczkowski dobrowolnie przekazał wszystkie żądane materiały. Prezes TK zakwestionował jednak sposób, w jaki przeprowadzono czynności.
„Uważa, że najście na Trybunał Konstytucyjny przez prokuratora ma charakter prowokacyjny i wyczerpuje znamiona przestępstwa. O zaistnieniu niniejszej sytuacji został poinformowany prezydent Karol Nawrocki” – czytamy w komunikacie Trybunału Konstytucyjnego na platformie X.
Wysłanie prokuratora do Trybunału to polityczna hucpa – ocenił rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz.
– [Mamy do czynienia – radiomaryja.pl] z teatrem politycznym fundowanym nam przez rządzących, w którym każdego dnia grają coraz gorsi aktorzy i coraz gorszy sufler – stwierdził rzecznik głowy państwa.
Politycy opozycji krytykują działania służb, zarzucając rządzącym próbę przejęcia kontroli nad Trybunałem. Poseł Jarosław Krajewski uważa, że wejście prokuratora może zaostrzyć konflikt.
– Będą robili wszystko, żeby dolewać oliwy do ognia, eskalować sytuację i temu służy właśnie takie wejście i pokazanie siły ze strony policji i prokuratury – zaznaczył polityk PiS.
Tymczasem ośmioro sędziów wybranych przez obecną większość sejmową wydało oświadczenie, w którym domaga się dopuszczenia do orzekania.
„Jako sędziowie Trybunału Konstytucyjnego podejmiemy wszystkie przewidziane prawem działania, aby przywrócić i zapewnić zgodne z prawem funkcjonowanie tego ważnego konstytucyjnego organu” – czytamy w oświadczeniu.
Jeden z niedopuszczanych, były minister Maciej Berek, oświadczył, że zamierza pojawiać się w Trybunale i pracować. Zażądał też od prezesa Bogdana Święczkowskiego zwołania Zgromadzenia Ogólnego sędziów. Zapowiedział działania odwetowe, jeśli tak się nie stanie.
– Jeżeli sędzia Święczkowski nie będzie tego respektował, to są przewidziane prawem procedury, które będą w takim razie uruchomione – oznajmił Maciej Berek.
Jednak prezydent Karol Nawrocki podtrzymuje swoje stanowisko, że Maciej Berek nie może zostać sędzią TK bez złożenia ślubowania przed głową państwa, podobnie jak pozostałych czterech kandydatów. Do tego dochodzą nadal nieuregulowane kwestie prawne.
– Ciągle w Pałacu Prezydenckim czekamy na dopełnienie obowiązku i potwierdzenie dziesięciu lat pracy pana ministra Berka jako radcy prawnego – powiedział prezydent.
By przystąpić do orzekania, trzeba złożyć ślubowanie w obecności prezydenta, a nie kolumn sejmowych – zaznaczył prezes Stowarzyszenia „Sędziowie RP”, sędzia Zygmunt Drożdżejko.
– Złożenie ślubowania wobec kogokolwiek innego nie wywołuje żadnego skutku prawnego i nie powoduje objęcia urzędu sędziego – podkreślił sędzia.
Przed Trybunałem Konstytucyjnym od kilku tygodni protestują obywatele sprzeciwiający się działaniom obozu władzy. Ich zdaniem stawką jest niezależność jednej z najważniejszych instytucji państwa.
– Jest podział władzy i ten podział musi być zachowany, a jak nie będzie podziału władzy, to nie ma Polski – stwierdził jeden z protestujących.
– To ma być jak w Konstytucji jest – jak my chcemy, jak Polacy chcą – i po prostu bronimy tego Trybunału jak niepodległości – zaznaczył inny z demonstrantów.
Protest przed Trybunałem Konstytucyjnym trwa dzień i noc, choć noce są coraz chłodniejsze. Na sobotę zaplanowana jest wielka demonstracja w obronie praworządności. Do protestu przyłącza się również NSZZ „Solidarność”. Przewodniczący Związku, Piotr Duda, ostrzegł przed konsekwencjami politycznego przejęcia TK.
– Jeśli rząd przejmie Trybunał Konstytucyjny, to będzie to już dyktatura, a nie państwo demokratyczne, a (…) nie o takie państwo walczyła „Solidarność” – zwrócił uwagę związkowiec.
Początek manifestacji zaplanowano na godz. 14.00. Jej przebieg będzie można śledzić na antenie TV Trwam.
TV Trwam News
źródło: radiomaryja.pl, 16 października 2026
Autor: dj