Dobowa sesja
Treść
Rekordowo długo, bo aż piętnaście godzin trwała druga część sesji Rady Miasta. Gdyby zsumować godziny obrad z pierwszego i drugiego posiedzenia, doliczylibyśmy się dwudziestu czterech godzin. Teraz radnych czeka wakacyjna przerwa.
NOWY SĄCZ.Przed nią przyjęto istotny dla miasta plan inwestycyjny na najbliższe lata, bez którego nie można liczyć na finansową pomoc UE. Choć radni nie byli usatysfakcjonowani przedstawionym im, już kolejnym wariantem planu, jednak zagłosowali "za", pod warunkiem, że będą korekty. Radni zobowiązali też prezydenta do zmiany zarządzenia w sprawie Maślanego Rynku. Prezydent jednak zdania nie zmienił. Uchwalili też kilkanaście innych bardziej i mniej ważnych uchwał. Lwią część czasu radni poświęcili na dyskusje. Jedne bardziej, inne mniej interesujące, z punktu widzenia mieszkańca i telewidza regionalnych kablówek.
Mauzoleum bez remontu
Zaangażowani w debatę nad tym, co dalej z pomnikiem żołnierzy radzieckich, czekali na wynik głosowania. Radni odrzucili uchwałę, a zatem i pieniądze wojewody na remont mauzoleum przy Alejach Wolności. Były przytaczane przez nas w innych okolicznościach głosy, że pomnik powinien być z honorami przeniesiony do kwatery wojennej na cmentarzu komunalnym oraz zdania w obronie istniejącego porządku. Część radnych, wśród nich Józef Hojnor, chce, by prezydent zlecił ustalenie, czy rzeczywiście pod płytą z nazwiskami czerwonoarmistów pochowani są radzieccy żołnierze. Prezydent zadeklarował, że postara się drogą dyplomatyczną dojść prawdy i znaleźć rozwiązanie. Na razie remontu monumentu nie będzie.
Najciekawsze po wakacjach
Jednym z ciekawszych wątków jest odesłany pod obrady komisji projekt uchwały, w którym miasto zawiera umowę najmu na 10 lat z firmą "Poprad KODA". Chodzi o budynek przy ul. Żywieckiej 13 o pow. 1642 m kw. Miasto zamierza wynająć go dla Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Czynsz w ciągu dziesięciu lat kosztowałby miasto ponad 2,5 mln zł.
Radni dociekali, czemu prezydent nie zdecydował się kupić budynku, skoro urząd boryka się z trudnościami lokalowymi. Radna Teresa Cabała zwróciła uwagę na fakt, że Spółdzielnia "Przyszłość" dała ogłoszenie o sprzedaży, które jest wciąż do znalezienia w internecie. Było ono ogólnodostępne. Zaintrygował ją fakt, czemu miasto dopuściło do tego, by umknął mu atrakcyjny budynek blisko centrum miasta. Nie po raz pierwszy zresztą. Wcześniej nie skorzystano z atrakcyjnej możliwości kupna kamienicy na rogu ulic Jagiellońskiej i Kościuszki, sprzedanej prywatnej osobie za niewiele ponad milion złotych.
Zastępca prezydenta Stanisław Kaim stwierdził w czasie sesji, że nie wiedział o przetargu i poprosił radną Cabałę o adres internetowy strony, na której można przeczytać ogłoszenie.
Tymczasem urzędników z magistratu widziano zwiedzających budynek przy ul. Żywieckiej i dyskutujących o jego przydatności dla MOPS już w lutym. Firma "Poprad KODA" kupiła budynek 18 marca, jak wynika z przytaczanego w uchwale aktu notarialnego.
Oprócz czynszu w wysokości ponad 12 zł za metr kw. na miesiąc, miasto planuje wydać kilkaset tysięcy złotych na remont budynku. Radny Maciej Kurp zgłaszał zastrzeżenia do umowy najmu. Budzącą wątpliwości uchwałę przekazano do analizy komisjom Rady Miasta, które zajmą się nią po wakacyjnej przerwie w sierpniu.
Natomiast do końca lipca Komisja Rewizyjna Rady Miasta ma zbadać, czy zarządzenia prezydenta z datami między 11 a 17 czerwca, czyli podpisane podczas jego pobytu w Chinach, są zgodne z prawem. Dotyczy to m. in. budzącej kontrowersje decyzji o wycofaniu handlu tekstyliami z Maślanego Rynku. (MONK)
"Dziennik Polski" 2005-07-14
Autor: ab