Druga kadencja. Krynica - Zdrój
Treść
Zwycięstwo Emila Bodzionego Emil Bodziony wygrał wybory w Krynicy-Zdroju i będzie burmistrzem drugą już kadencję. Otrzymał 4084 głosy (ok. 56 proc.). Jego rywala Jana Golbę poparło 3228 osób (ok. 44). Frekwencja wyniosła 53,22 proc. W Krynicy-Zdroju w drugiej turze zmierzyli się Emil Bodziony (Krynicki Ruch Samorządowy) i Jan Golba (Porozumienie Krynica-Zdrój), obecny i były burmistrz. Bodziony 12 listopada otrzymał 2716 głosów (37 proc.), Golba - 3035 (42 proc.). Trzeci kandydat Dariusz Reśko (Krynicka Akcja Samorządowa) uzyskał poparcie 1518 wyborców (21 proc.). Kilka dni później w rozmowie z "Dziennikiem Polskim" Dariusz Reśko (pełniący funkcję sekretarza gminy) wyraźnie poparł Emila Bodzionego. Wygrana Emila Bodzionego nie jest niespodzianką, choć, gdyby zwyciężył Jan Golba, także nie byłaby to żadna sensacja. - Dziękuję wszystkim mieszkańcom miasta i gminy za liczny udział w wyborach - mówi Emil Bodziony. - Bardzo dobra frekwencja w drugiej turze świadczy o ich zaangażowaniu w sprawy naszego regionu. Wysokie poparcie, jakie uzyskałem, świadczy o tym, że ludzie wybrali kolejne cztery lata normalności, spokojnej, uczciwej pracy. W tej kadencji zamierzam kontynuować inwestycje rozpoczęte i przygotowywane: budowę toru saneczkowego, Centrum Kongresowo-Kulturalnego (jestem po rozmowie z Zygmuntem Berdychowskim, mamy prywatnego partnera) i miasteczka wodnego (niedawno podpisaliśmy przedwstępną umowę z polskim przedsiębiorcą z Kanady). - Moja przegrana jest przede wszystkim wynikiem brudnej akcji, którą prowadzili przeciwko mnie ludzie związani ze sztabami Emila Bodzionego i Dariusza Reśki - komentuje Jan Golba. - Ja uprawiałem kampanię pozytywną, na argumenty i programy. Nie grzebałem się w przeszłości, nie wyciągałem jakichś prywatnych akcentów. To nie w moim stylu. Tymczasem moi przeciwnicy stosowali chwyty poniżej pasa. Te wybory są dowodem na zdziczenie obyczajów politycznych. Boje się, że z roku na rok będzie gorzej. Jeśli chodzi o moją przyszłość, nie wiem, co będę robił. Muszę sobie wiele spraw uporządkować i przemyśleć. (PG), "Dziennik Polski" 2006-11-28
Autor: ea