Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Duchem i ciałem

Treść

Blisko siedem tysięcy osób wzięło udział w festynie pod hasłem "Niedziela z ojcem Pio" zorganizowanym na boiskach sportowych w Zawadzie. Po raz pierwszy impreza obyła się z udziałem tarnowskiego biskupa ordynariusza patronującego powstawaniu grup czcicieli włoskiego stygmatyka. Trzeci festyn przygotowany był, podobnie jak poprzednie, przez Grupę Modlitewną Świętego Ojca Pio przy Bazylice św. Małgorzaty w Nowym Sączu. Ta największa na świecie grupa czcicieli ojca Pio powstała siedem lat temu we wrześniu. Moderatorem tej grupy, jak i tworzących się wciąż nowych na terenie diecezji tarnowskiej, jest ksiądz Andrzej Liszka, pracujący w tarnowskiej kurii biskupiej. Przyjeżdża do bazyliki na każdy festyn i na każde spotkania grupy, które odbywają się w pierwszą sobotę miesiąca. Nad przygotowaniem festynów pracuje zarząd grupy w składzie: Maria Ross, animator oraz Elżbieta i Krzysztof Mączkowie, Beata i Wojciech Kudybowie, Anna Jasielec, Małgorzata i Andrzej Bocheńscy, Magda Drószka, Elżbieta Florek i Małgorzata Smajdor. Dwie ostatenie panie śpiewają w chórze bazyliki i dbają o oprawę muzyczną w grupie modlitwnej. W diecezji tarnowskiej jest obecnie ponad trzydzieści grup. Większe gromadzą ludzi w Szalowej, Wojniczu, pod Limanową. - Przybywa nam sympatyków - mówi Elżbieta Mączka. - Na festyn przyjeżdżają grupy spoza diecezji, których w kraju także nie brakuje. W naszej diecezji to na pewno chyba jedyny festyn na taką skalę. Rozpoczęliśmy mszą świętą poranną w Zawadzie, którą celbrował ksiądz Andrzej. Proboszcz Antoni Koterla z biskupem ordynariuszem dołączyli w Zawadzie. Tradycyjnie rozegrany został mecz, w którym zmierzyła się z rywalem - drużyną policyjną, grupa ojca Pio. Pierwszą piłkę kopnął biskup Skworc. Wygrali policjanci 3:1. Cieszyliśmy się, że policjanci tak aktywnie włączyli się w ten festyn, demonstrowali antyterrorystyczne walki. Przywieźli swoje psy śledcze, pozwalali dzieciom w swoich radiowozach na wszystko. Festyn miał swoją część artystyczną. Wystąpił zespół regionalny "Podegrodzie", który zdążył zaśpiewać biskupowi Skworcowi przed jego odjazdem. Zagrała kapela ze Starego Sącza, miał swój występ zespół "Megro 2" utworzony w Wielogłowach przez księdza Rafała. Zespół koncertuje i zbiera pieniądze dla dzieci chorych na mukowiscydozę. Swoją chwilkę na scenie miały dzieci prowadzone przez siostrę zakonną w Zawadzie. Prezenterów zaproszono tym razem z Bochni. Lilla Sztyler i Mariusz Niedziałkowski prowadzili pod wieczór tańce lednickie do muzyki religijnej. Ogromną popularnością cieszyła się loteria fantowa, z której dochód przeznaczony zostanie. po przeliczeniu zwartości wszystkich puszek, na misje i na stypednia dla dzieci uzdolnionych z terenu diecezji tarnowskiej. Odbyła się aukacja prac Mariana Dęba z Zawady. Po raz trzeci ofiarował obrazy olejne. Ofiarowano też koronki bobowskie i chleby z Obidzy oraz krzewy z Parku M w Starym Sączu. Serca piernikowe ofiarowała piekarnia Stanisława Bogdańskiego z Nawojowej. To także tradycyjny dostawca pierników na festyn. Należy do sądeckiej grupy modlitewnej. Złoto i srebro do stu serc ofiarowała Jolanta Solarz z Nowego Sącza. Festyn zakończył się o godz. 21 apelem jasongórskim. Po raz pierwszy wprowadzone zostały do programu tańce lednickie, które są popularne podczas religijnych spotkań młodzieży na polach lednickich - Ludzie bawili się doskonale. Chyba będziemy już je mieć na stałe w programie - dodaje Elżbieta Mączka. - Cały sens festynu, to zabawa rodzinna. Bez alkoholu, co bardzo ważne, a jednak jest doskonała. Dziękujemy wszystkim, którzy przyjechali i tym, którzy nas wsparli organizacyjnie. Dzięki zabiegom byłego marszałka senatu, Andrzeja Chronowskiego, uczestnicy oglądali pokazy lotnicze awionetki, która przyleciała z lotniska w Łososinie Dolnej. WOJCIECH CHMURA, "Dziennik Polski" 2006-09-19

Autor: ea