Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Dwa tory saneczkowe

Treść

W sobotę na torze naturalnym w Krynicy rozpoczęła się XI Spartakiada Młodzieży. O medale walczyć będzie blisko 150 saneczkarzy z całej Polski. Jednak najważniejszą sprawą dla uzdrowiska było uroczyste otwarcie dwóch torów saneczkowych.



- Krynica zawsze znana była z toru lodowego - przypomina sędzia główny Spartakiady Andrzej Śmierzchalski, przed laty znakomity zawodnik, obecnie sekretarz Małopolskiego Związku Sportów Saneczkowych. - Tym razem mamy na Górze Parkowej piękny tor naturalny, o długości 727 metrów. Jest też tor lodowy, w starym korycie, liczący 648 m.


Najtrudniejsza dla organizatorów była budowa toru naturalnego. I właśnie za ten obiekt dyrektor MOSiR Jerzy Szyszka otrzymał puchar od wicewojewody podkarpackiego.


- Była to dość trudna sprawa, bowiem do tej pory w Krynicy nie robiliśmy nic podobnego. Aby mogły się odbywać na torze zawody, musieliśmy otrzymać homologację Polskiego Związku Sportów Saneczkowych. Po wizycie komisji technicznej, otrzymaliśmy ją. Jednak tor nie byłby taki dobry, gdyby nie pomoc Jana Tomery (kiedyś był trenerem kadry polskich saneczkarzy), który podpowiadał i pokazywał, co należy zmienić i ulepszyć - przyznaje Jerzy Szyszka.


Oglądając oba tory widać, że włożono w ich budowę wiele pracy.


- Mam ogromną satysfakcję, że powstał tak funkcjonalny tor naturalny - stwierdził Jan Tomera. - Najważniejsze jest jednak, że po drobnych przeróbkach można go dostosować dla amatorów. Mam nadzieję, że tak się stanie.


Saneczkarstwo ma wielkie tradycje w Krynicy. Na starym torze osiągano prędkości ponad 110 km/godz. Po przebudowie, w latach 70., jeżdżono tak prędko, że nikt nie zdołał zjechać poprawnie ze startu męskiego. Na torach, na których startuje młodzież, prędkości są mniejsze, ale najlepsi na mecie osiągają 60-70 km/godz.


W przyszłym tygodniu w Krynicy odbędą się Mistrzostwa Europy dzieci na torach naturalnych. (JEC)

"Dziennik Polski" 2005-02-07

Autor: ab