Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Dwa zamiast jednego

Treść

NAWOJOWA. Zgoda w sprawie PUP

Wczoraj przedstawiciel Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej Paweł Wypych oficjalnie potwierdził, że będzie zgoda resortu na utworzenie Powiatowego Urzędu Pracy w Nowym Sączu (dla powiatu ziemskiego). Dotychczasowy PUP będzie się zajmował wyłącznie sprawami mieszkańców miasta (czyli powiatu grodzkiego).

W Pałacu Stadnickich w Nawojowej odbyło się spotkanie pełnomocnika rządu d. s. osób niepełnosprawnych Pawła Wypycha z przedstawicielami samorządów z kilku powiatów. Na konferencję, w której uczestniczyli m. in. senator Stanisław Kogut, posłowie: Anna Paluch, Edward Ciągło i Bronisław Dutka, nie przybył zapowiadany wcześniej minister pracy i polityki społecznej Krzysztof Michałkiewicz. W jego imieniu Paweł Wypych poinformował, że będzie zgoda na powołanie drugiego urzędu pracy, który zajmować się będzie wyłącznie sprawami powiatu ziemskiego i zostanie podporządkowany sądeckiemu Starostwu.

Stopa bezrobocia w Nowym Sączu wynosi obecnie ponad 15 procent, gdy tymczasem na Sądecczyźnie sięga 29 procent i jest najwyższa w Małopolsce. Utworzenie PUP sprawi, że bezrobotni z terenu powiatu ziemskiego będą otrzymywać zasiłek przez rok, a nie - jak dotąd - przez sześć miesięcy. Ponadto chodzi o usprawnienie działania pośredniaka. W tej sprawie doszło już do porozumienia między starostą Janem Golonką a prezydentem Józefem A. Wiktorem. Żeby minister mógł podjąć decyzję, potrzebne są m. in. pozytywne opinie wojewody małopolskiego i Wojewódzkiej Rady Zatrudnienia.

Zdaniem sekretarza powiatu Witolda Kozłowskiego, nowa jednostka w najlepszym wypadku rozpocznie funkcjonowanie w drugim kwartale br. Trzeba bowiem załatwić wiele formalności. Na razie nie wiadomo, w którym budynku zostanie zlokolizowany "ziemski" PUP. Prezydent Józef A. Wiktor dodał wczoraj, że "grodzki" zostanie przeniesiony do innego obiektu.

Podczas spotkania Paweł Wypych został zarzucony pytaniami. Przedstawiciele samorządów i przedsiębiorcy zauważyli, że konieczne są fundamentalne zmiany w polityce przeciwdziałania bezrobociu. Zwrócili uwagę na fakt, że nic się nie robi, żeby zmniejszyć obciążenia finansowe pracodawców, żeby koszty tworzenia miejsc zatrudnienia były niższe. Apelowali też o nowelizację ustawy o zamówieniach publicznych (są już takie obietnice rządu).

Przedstawiciel ministra potwierdził, że rzeczywiście konieczne są poważne zmiany, ale trzeba je wprowadzać stopniowo, a nie w drodze rewolucji. - Ta Rada Ministrów pracuje dopiero dwa miesiące - podkreślił Paweł Wypych. - Przygotowanie nowych rozwiązań wymaga czasu.

Pełnomocnik powiedział też, że nie ma zamiarów likwidacji Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Dążyć się będzie jednak do tego, żeby mniejsze były koszty jego obsługi. Dziś PFRON zatrudnia 830 osób i kosztuje rocznie 81 mln zł. Są propozycje, żeby większym stopniu włączyć do tej dziedziny życia samorządy regionalne. (pg)

"Dziennik Polski" 2006-01-11

Autor: ab