Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Dwoje z Dąbrówki

Treść

NOWY SĄCZ. Piotr Pawnik został przewodniczącym Rady Miasta, Teresa Cabała wiceprzewodniczącą. Wybór przewodniczącego okazał się być zgodny z przewidywanym scenariuszem

Dwoje radnych z dzielnicy Dąbrówka na ostatnie miesiące dobiegającej końca kadencji Rady Miasta Nowego Sącza zasiadło na fotelach prezydialnych obok Kazimierza Cabaka z SLD - jedynego wiceprzewodniczącego Rady, który od początku kadencji przetrwał na podium.

Nie obyło się bez niespodzianek. Odwołany w miniony wtorek Jacek Chronowski zdecydował się ponownie kandydować. Jednak przegrał z Pawnikiem, który uzyskał 13 głosów za i 9 przeciw. Dokładnie 9 radnych zagłosowało za powrotem Chronowskiego. 12 było przeciw niemu.

Kandydaturę Piotra Pawnika, przewodniczącego klubu "Porozumienie Sądeckie" i członka Platformy Obywatelskiej, zgłosił jego klubowy kolega Grzegorz Dobosz, przypominając jego wczesną karierę samorządową, która rozpoczęła się w 1990 roku. Wówczas był najmłodszym w historii miasta wiceprezydentem.

Podczas debaty nad wadami i zaletami obydwu kandydatów padło wiele krytycznych słów. Szczególnie zajadły okazał się Tadeusz Nowak z Chrześcijańskiego Ruchy Samorządowego, który wypomniał Piotrowi Pawnikowi, że nie przykładał się do pracy podczas tej kadencji Rady, sporadycznie uczestniczył w pracach komisji merytorycznych, a na obrady nie przynosi długopisu, co ma być - według Nowaka - dowodem na brak zaangażowania. Zakończył swoje wystąpienie recytacją fragmentu wiersza Jana Brzechwy pt. "Leń": "Na kanapie siedzi leń, nic nie robi cały dzień" - zaczął Nowak, lecz przerwał mu prowadzący posiedzenie wiceprzewodniczący Kazimierz Cabak z Sojuszu Lewicy Demokratycznej prosząc, by nie zaniżał poziomu obrad do przedszkolnego.

Radny Robert Sobol, odwołany w miniony wtorek wiceprzewodniczący Rady Miasta, powołując się na rozmowę "Dziennika" z posłem Andrzejem Czerwińskim zauważył, że bezpodstawny wydaje się zarzut wobec Jacka Chronowskiego, iż funkcję przewodniczącego wykorzystywał dla własnych celów, skoro, jak ujawnia poseł, Piotr Pawnik również jest kandydatem branym przez PO pod uwagę w wyborach prezydenckich. - W powszechnej opinii sądeczan Jacek Chronowski nie jest uważany za lenia, bufona, pięknisia i narcyza, kogoś, kto dba tylko o własny interes - grzmiał z mównicy Sobol przekonując, że Chronowski jest o wiele lepszym niż Pawnik kandydatem na przewodniczącego Rady i prezydenta Nowego Sącza, bowiem Pawnik te przywary wg Sobola posiada.

- Jacek Chronowski ma jedną wadę - nie nosi garniturów skrojonych na miarę, nie jest kandydatem przepięknie ubranym - kontynuował swój wywód Sobol.

Piotr Pawnik, uchodzący za arbitra elegancji, przyjął te aluzje z pokorą i wdzięcznością, jak sam powiedział. - Cieszę się, że radny Sobol zauważył, iż mężczyzna dobrze ubrany jest lepiej postrzegany - powiedział. Informację podaną przez posła Czerwińskiego i powtórzoną przez radnych o jego potencjalnej kandydaturze na prezydenta nazwał "spekulacjami prasowymi". A Nowakowi odpowiedział, że bardziej, niż długopis, na posiedzeniach Rady Miasta przydaje się głowa.

Tuż po wyborze na funkcję przewodniczącego Rady Miasta, Pawnik zwierzył się, jak bardzo wiele kosztowały go zarówno doprowadzenie do odwołania poprzednika, jak i decyzja o kandydowaniu. - Funkcja, która mi powierzyliście jest ukoronowaniem mojej kariery - powiedział, dodając, że nie będzie dawał obietnic bez pokrycia, deklaruje jedynie pracę na rzecz miasta.

Teresa Cabała została wybrana wiceprzewodniczącą Rady 13 głosami za. W przypadku jej kandydatury obyło się bez kontrowersji. Rekomendując Teresę Cabałę, radną niezrzeszoną, Piotr Pawnik podkreślił, iż jest ona drugą kadencję w samorządzie, po raz drugi szefuje Komisji Rewizyjnej RM i pracuje społecznie jako przewodnicząca Zarządu Osiedla "Dąbrówka". To wspólny okręg wyborczy obydwojga kandydatów.

Dalsza część sesji poświęcona była raportom o bezpieczeństwie w mieście, które przedstawili szefowie Straży Pożarnej, Straży Miejskiej i policji. (MONK)
MOIM ZDANIEM

Zbyt łagodnie przewodniczący obradom Rady Kazimierz Cabak określił poziom dyskusji poprzedzającej wybór przewodniczącego. Nie był to poziom przedszkolny, jak sugerował. Myślę, że dla przedszkolaków mogłoby to być odniesienie obelżywe. Kilkuletnie dzieci nie mają w sobie takich pokładów jadu i nienawiści. Poziom tej dyskusji był o wiele niższy. Sięgnął bruku. Przytyki, kto lepiej, kto gorzej ubrany, kto zabiera ze sobą na sesję długopis, a kto głowę - nadają się raczej do kabaretu, niż dla uszu śledzących obrady Rady mieszkańców Nowego Sącza. Tym "dyskusjom" rajców sądeckich przysłuchiwała się grupa studentów, którym z twarzy nie schodził uśmiech. To była pokazowa lekcja "samorządności po sądecku". Przykład walki politycznej kandydata bez długopisu z konkurentem w źle skrojonym garniturze. Rozumiem zażenowanie Piotra Pawnika, którego pracę koledzy z rajcowskich ław sprowadzili do wizerunku eleganta. Chronowskiemu współczuję zwolenników, którzy zamiast mu pomóc - zaszkodzili, nielojalnie krytykując jego styl ubierania się. Nic dodać, nic ująć. Panowie, jak was widzą, tak o was piszą.

Monika Kowalczyk

żródło: "Dziennik Polski" 2006-05-01

Autor: mj