Dziewięć do dwóch
Treść
9.629,50 zł (brutto) będzie zarabiał od 1 stycznia 2008 r. burmistrz Emil Bodziony. Radni stosunkiem głosów 9 do 2 podnieśli mu pensję o 1200 zł. Głosowanie poprzedziła długa dyskusja. Kiedy podczas piątkowej sesji zatwierdzano porządek obrad, przewodniczący Jan Boligłowa wnioskował, by tę sprawę przenieść na następne posiedzenie. - Moim zdaniem zaistniały przeszkody formalne, prawne - powiedział "Dziennikowi Polskiemu" Jan Boligłowa. - Tak naprawdę wniosku nie firmowali radni, ale dwoje urzędników - Halina Ździebło i prawnik Zbigniew Górka. Owszem, propozycja została pozytywnie zaopiniowana przez Komisję Budżetowo Finansową, ale na dokumencie widniał tylko podpis przewodniczącej Małgorzaty Półchłopek. Na początku kadencji rada powierzyła mi kompetencje pełnienia obowiązków pracodawcy dla burmistrza. Ja mu podpisuję urlopy i delegacje. Wydaje mi się, że także taki wniosek powinien był przejść przez moje ręce. Dlatego apelowałem o przesunięcie tej sprawy na następną sesję, która odbędzie się w grudniu. Spokojnie byśmy wszystkie wątpliwości wyjaśnili. Większość rady postąpiła jednak inaczej. Ten punkt został wprowadzony do porządku obrad, a następnie przegłosowano podwyżkę. Dziewięciu radnych powiedziało "tak", ja i Julian Fryda byliśmy przeciwni. Czterech rajców było nieobecnych, ale z przyczyn obiektywnych. Dr Krzysztof Wróblewski uczestniczył w pierwszej części posiedzenia, ale w związku z koniecznością wyjazdu musiał wcześniej wyjść. Emil Bodziony zapewnia, że nie miał nic wspólnego z wnioskiem o podwyżkę, która wyniesie 1200 zł w porównaniu do dotychczasowych zarobków. - Pan burmistrz od roku 2002 nie miał waloryzowanych płac - zwraca uwagę Małgorzata Półchłopek. - Powiedziała nam o tym dyrektor Wydziału Spraw Obywatelskich Halina Ździebło. Sprawa trafiła do Komisji Budżetowo Finansowej. Po dyskusji 4 osoby uznały, że trzeba dokonać podwyższenia pensji, jedna była przeciwna. Wniosek trafił więc na sesję i został ostatecznie przegłosowany. Zatem od 1 stycznia 2008 r. Emil Bodziony będzie zarabiał (brutto) 9.629,50 zł. Ten fakt spotkał się z druzgocącą wręcz krytyką anonimowych internautów. Dodajmy, że niedawno Rada Miasta Nowego Sącza, po burzliwej debacie, honorarium prezydenta Ryszarda Nowaka ustaliła na poziomie 10.544,40 zł. (PG) "Dziennik Polski" 2007-12-03
Autor: wa