Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ech Kalina, ech, Agnieszka...

Treść

Agnieszka Matysiak, znana już sądeczanom odtwórczyni jednej z głównych ról z "Oskara i Ruth" i wykonawczyni piosenek Edith Piaf, w czwartek zaśpiewała piętnaście piosenek Kaliny Jędrusik.


Widowisko muzyczne "Kalina" było po "Śmierci komiwojażera" i "Glengarry Glen Ross" kolejnym wydarzeniem artystycznym IX Jesiennego Festiwalu Teatralnego w Nowym Sączu.

Z niepokojem wielbiciele talentu Agnieszki Matysiak czekali na jej nowe wcielenie w jedną z najniezwyklejszych aktorek kabaretowych i odtwórczyń piosenki literackiej, przedwcześnie zmarłą Kalinę Jędrusik. Aktorkę warszawskiego Teatru Rampa pamiętali jako nadwrażliwą, ascetyczną, szaloną i tragiczną Piaf. Czy uda się jej wcielić w eteryczną boginię zmysłowości - jak napisał reżyser widowiska, prywatnie jej mąż Arkadiusz Jakubik - dziewczę grzeszne, rozdygotaną od miłości, właścicielkę największych oczu kobiecych w dziejach świata?

Agnieszka Matysiak, w kontaktach prywatnych sympatyczna, dowcipna, bezpretensjonalna i skromna, na scenie rozrasta się artystycznie do rozmiarów zupełnie nieoczekiwanych. Co istotne, nie próbuje kopiować swoich bohaterek, a jedynie bierze z nich to, co jej się podoba. Tworzy własną ikonę znanych postaci, maluje je po swojemu głosem, gestem i aranżacją piosenek.

Spektakl "Kalina" w porównaniu z recitalem "Piaf" rozrósł się teatralnie. Za tło miał ogromne oczy Kaliny, oprawione fartuchami rzęs, po bokach półprzezroczyste parawany, za którymi toczyły się pantomimiczne scenki przypominające jej role z Kabaretu Starszych Panów. Od czasu do czasu z taśmy dźwiękowej odzywała się sama bogini, swoim lekko nosowym, namiętnym, powłóczystym głosem. Potem już były oklaski i bis, ale przede wszystkim nieustające zasłuchanie w brzmiące jeszcze na sali kawałki "Ciepłej wdówki na zimę", "Wyszłam i nie wróciłam", "Dla ciebie jestem sobą", czy jednej z kultowych jej piosenek "Bo we mnie jest seks".

Ech Kalina, ech, Agnieszka...

(WCH)

"Dziennik Polski" 2005-10-15

Autor: mj