Finał dla Olimpii!
Treść
W półfinałowym turnieju mistrzostw Polski w piłce ręcznej juniorek starszych rozgrywanym w hali Nowosądeckiego Ośrodka Rekreacyjno-Sportowego, awans do finałów zapewniła sobie drużyna miejscowej Olimpii.
Stało się tak dzięki dwom zwycięstwom odniesionym przez sądeczanki w pierwszych dniach zawodów. To piękny sukces trenerów Franciszka Wolaka i Kazimierza Dygonia oraz ich podopiecznych. Promocji nie udało się niestety wywalczyć Beskidowi, innej drużynie z naszego miasta.
AZS PWSZ Olimpia Nowy Sącz - Victoria Świebodzice 29-23 (18-12)
Olimpia: Magdalena Lorek, Magdalena Marszał - Sabina Szczygieł 4 bramki, Alina Wojtas 5, Agnieszka Jędrusik 6, Anna Hajduk 6, Katarzyna Wańczyk 4, Joanna Ciesielka 3, Iwona Ruchała 1, Izabela Kulig, Katarzyna Kij, Kamila Wójs.
Już piątek - pierwszy dzień zawodów - przekonał, że w walce o awans do decydującej rozgrywki liczyć się będzie z sądeckich ekip jedynie Olimpia. Drużyna, oparta o zawodniczki występujące na co dzień w I lidze seniorek, bez większego trudu pokonała ekipę MKS Victorii Świebodzice. Różnica sześciu bramek na korzyść sądeczanek nie odzwierciedla w pełni ich dominacji na parkiecie. Lepsze były od swych rywalek właściwie w każdym elemencie sportowego wyszkolenia. W ich szeregach nie było słabych punktów, a ambicją zaimponował cały bez wyjątku zespół.
AZS MKS Beskid Nowy Sącz - UKS PCM Lis Kościerzyna 23-31 (9-14)
Beskid: Ewa Haberek, Ewa Ingier - Kamila Szczecina 12, Agnieszka Dąbrowska 8, Anna Bereś 2, Anna Bogacz 1, Katarzyna Gwiżdż, Sylwia Stanek, Kamila Zając, Magda Gargula.
Spotkanie Beskidu z UKS PCM Lis Kościerzyna nie ułożyło się, niestety, po myśli sądeczanek. O końcowym wyniku przesądziły, jak się wydaje, początkowe minuty zawodów. Podopieczne trenerów Jacka Gomulca i Włodzimierza Strzelca grały nadzwyczaj nieskutecznie. Dość powiedzieć, że w przeciągu całego meczu nie wykorzystały aż siedmiu rzutów karnych (uczyniły to pospołu Szczecina i Dąbrowska, zatem te, na które trenerzy najbardziej liczyli), a zmarnowanych pozycji sam na sam trudno się doprawdy doliczyć. W tej sytuacji jedyną niewiadomą pozostawały rozmiary zwycięstwa kościerzynianek. Skończyło się na ich ośmiobramkowej wygranej i takie rozstrzygnięcie uznać wypada za zasłużona karę dla sądeczanek za strzelecką beztroskę.
Olimpia - Beskid 24-17 (14-7)
Olimpia: Lorek, Marszał - Szczygieł 3, Wojtas 4, Jędrusik 7, Hajduk 4, Wańczyk 2, Ruchała 2, Ciesielka 1, Marta Szewczak 1, Kulig, Kij, Wójs, Małgorzata Horwath.
Beskid: Haberek, Ingier - Szczecina 8, Dąbrowska 4, Bereś 3, Gwiżdż 1, Bogacz 1, Stanek, Zając, Gargula, Jargut, Goryl.
Gwoździem programu drugiego dnia turnieju miał być bratobójczy mecz sądeckich ekip. Biorąc pod uwagę wyniki uzyskane w piątek, za faworyta - i to dość zdecydowanego - uchodziła Olimpia. I rzeczywiście, to jej zawodniczki były stroną dyktującą warunki. Z wyjątkiem pierwszych fragmentów spotkania.
W 7 min. Beskid prowadził bowiem 3-2. Później jednak w ekipie tej nastąpił niezrozumiały zastój, co natychmiast wykorzystały przeciwniczki. W 20 min. było już 9-5 dla Olimpii. Później jej bramkowa przewaga z minuty na minutę już tylko wzrastała. Skończyło się na siedmiu bramkach przewagi, w czym główna zasługa wyjątkowej skuteczności Agnieszki Jędrusik.
Warto podkreślić, że mecz oglądała rekordowa liczba publiczności. W hali przy ul. Nadbrzeżnej zjawiło się przeszło 400 kibiców. Dobitnie świadczy to o ogromnej popularności, jaką cieszy się piłka ręczna w Nowym Sączu.
W innym sobotnim spotkaniu:
Lis - Victoria 26-24 (12-10)
Bez względu na wyniki uzyskane w niedzielnych meczach, do finałów mistrzostw Polski zakwalifikowały się drużyny Olimpii Nowy Sącz i Lisa Kościerzyna.
Wyniki ostatniego dnia turnieju oraz końcową tabelę znajdą Państwo w "Dzienniku Sportowym".
Janusz Hajduk
"Dziennik Polski" 2006-03-20
Autor: ab