Generał przegrał z admirałem
Treść
Pochodzący z Koniuszowej (gmina Korzenna) generał Franciszek Gągor, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, przegrał wczoraj walkę o stanowisko przewodniczącego Komitetu Wojskowego NATO. Głosowanie odbyło się w Brukseli, gdzie szefowie sztabów 26 państw należących do sojuszu zdecydowali się powierzyć te obowiązki kontrkandydatowi generała Gągora, włoskiemu admirałowi Giampaolo di Paola. Już sam fakt, iż gen. Gągor był poważnym kandydatem na to stanowisko jest dla Polski dużym wyróżnieniem i zdaniem ekspertów - świadczy o mocnej pozycji naszego kraju w NATO. Zachodni komentatorzy podkreślają, że był to pierwszy przypadek, gdy o najważniejszą funkcję w sojuszu otarł się generał z kraju będącego w przeszłości członkiem Układu Warszawskiego, który w dodatku należy do NATO dopiero od ośmiu lat. Wyboru trzeba było dokonać, bo dotychczasowy szef Komitetu Wojskowego NATO, kanadyjski generał Ray Henault zapowiedział, że w czerwcu przyszłego roku odchodzi na emeryturę. Dlatego w maju przekaże obowiązki swojemu następcy, którym mógł zostać polski wojskowy. Przypomnijmy, że gen. Franciszek Gągor jest absolwentem Wyższej Szkoły Oficerskiej Wojsk Zmechanizowanych we Wrocławiu. Skończył też filologię angielską na Uniwersytecie im. Mickiewicza w Poznaniu. Na początku lat 90. był szefem oddziału operacji pokojowych polskich jednostek wypełniających zadania poza granicami kraju. Pełnił m.in. rolę zastępcy dowódcy PKW w operacji "Pustynna Burza", był też asystentem sekretarza generalnego ONZ podczas misji w Iraku i na Wzgórzach Golan. W lutym ubiegłego roku prezydent RP awansował go do stopnia generała broni i powołał na stanowisko szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. (SZEL) "Dziennik Polski" 2007-11-15
Autor: wa