Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Góralka, harnaś i Dunajca szum

Treść

W monumentalnym widowisku teatralnym opartym na najsłynniejszym balecie Karola Szymanowskiego "Harnasie" wystąpi... stado owiec Anny Kolarz z podsądeckiego Uhrynia. Dziś rozpoczynają się próby muzyczne i aktorskie przedstawienia równolegle w Nowej Hucie, Krakowie i Nowym Targu. Nowy Sącz zobaczy spektakl nad Dunacjem 15 września. Małopolskie Centrum Kultury "Sokoł" w Nowym Sączu po raz pierwszy na tak wielką skalę wystąpił w roli producenta i realizatora. Do wyreżyserowania widowiska zaprosił Bogusława Nowaka - byłego dyrektora Opery Krakowskiej, szefa oddziału krakowskiego TVP. Ma on na koncie realizację dużych projektów plenerowych m.in. "Strasznego dworu" i "Halki" na Skałkach Twardowskiego w Krakowie. W tym przedsięwzięciu artystycznym, bodaj największym z dotychczasowych, udział wezmą orkiestra i chór Opery Krakowskiej, Zespół Pieśni i Tańca Nowohuckiego Cetrum Kultury, Studencki Zespół Góralski Akademii Rolniczej "Skalni" i Zespół Regionalny im. Bartusia Obrochty z Zakopanego. - Od początku tygodnia rozpoczynają się próby widowiska w Nowohuckim Centrum Kultury, w Operze Krakowskiej i Nowotarskim Centrum Kultury - mówi Liliana Olech szefowa działu sztuki profesjonalnej nowosądeckiego "Sokoła". - Spora grupa wykonawców w związku z wakacjami przebywa obecnie na Podhalu, dlatego próby dla niej zaczną się w Nowym Targu. Mieliśmy na początku trochę kłopotu ze znalezieniem stada owiec, które w naturalnych plenerach odgrywać będą niebagatelną rolę. W przedstawieniu premierowym w Zakopanem, szykowanym na 7 września wystąpią oczywiście owieczki z Podhala. Długo nie było wiadomo, kto je zastąpi w spektaklach w Krakowie, Tarnowie i Nowym Sączu. Kierownictwo "Sokoła" zwróciło się nawet do byłego właściciela "Optimusa" Romana Kluski, który od kilku lat prowadzi pod Nowym Sączem własne gospodarstwo z wieloma innowacjami. Hoduje też owce. Znany przedsiębiorca ucieszył się z takiej prośby, ale, jak powiedziano nam w "Sokole", musiał odmówić, gdyż jego owieczki są zbyt delikatne, by znieść trudy transportu i przebywania w warunkach technicznej realizacji baletu. - Poprzez przyrodnika Grzegorza Tabasza dotarliśmy do pani Anny Kolarz z Uhrynia - mówi Liliana Olech. - To jej owce będą bohaterkami opowieści o góralce i jej ukochanym harnasiu. W Nowym Sączu w dzień prezentacji odbędzie się jedna próba dźwiękowa. Realizatorzy wybrali miejsce nad samym Dunajcem, obok restauracji "Panorama". - Rzeczny wał - dodaje Liliana Olech - stanie się naturalnym amfiteatrem dla widzów, których - jak sądzimy - nie zabraknie. Scena zostanie usytuowana między wałem, a rzeką. To będzie godne otwarcie sezonu artystycznego w Małopolsce. Zakopiańska premiera odbędzie się na Gubałówce. Dwa dni później, 9 września "Harnasi" zobaczy Kraków na scenie w kamieniołomie w Parku im. Bednarskiego. 14 września "Hanrasie" przyjadą do Tarnowa, a na koniec - do Nowego Sącza. Wiosną ważyły się jeszcze losy spektakli w tych dwóch ostatnich miastach. Dyrekcja "Sokoła" wystąpiła z pismem do marszałka o dodatkowe środki, otrzymała je i w ten sposób wielkie dzieło Szymanowskiego będzie wystawione w największych miastach Małopolski. Trwa właśnie Rok Szymanowskiego, co było to jednym z powodów wystawienia baletu na skalę nie mająca do tej pory precedensu. Poza tym - jak się dowiedzieliśmy - producentom chodziło o pokazanie góralszczyzny w pełnej krasie, w tanecznym rozmachu, w niepowtarzalnych plenerach. (WCH) "Dziennik Polski" 2007-08-27

Autor: wa