Gra w zielone
Treść
NOWY SĄCZ. Nieczynna sygnalizacja świetlna wczoraj rano sparaliżowała ruch na skrzyżowaniu ulic Królowej Jadwigi i Nawojowskiej w Nowym Sączu. Miejski Zarząd Dróg tłumaczy awarie starą instalacją i wyłączaniem prądu. Okazuje się jednak, że powodem, iż na skrzyżowaniach nie świecą się światła sygnalizacyjne, są złodzieje kradnący żarówki z zielonych lamp, które są najniżej.
Przed godziną ósmą w gęstej mgle, w czasie wzmożonego ruchu na ulicach, nie świeciły się lampy sygnalizatorów na newralgicznym skrzyżowaniu ulic w mieście. Korek drogowy na podporządkowanej ulicy Nawojowskiej sięgał kilometra. Nie było też pomocy ze strony policji. Kierowcy na wyczucie przepuszczali się nawzajem. Aż dziw, że nie doszło do karambolu.
- Nasze służby monitorują oświetlenie od godziny 6 rano - tłumaczył dyrektor MZD Czesław Żytkowicz. - Będziemy sprawdzać, co się stało. Do tych awarii, które jednak się zdarzają w mieście, przyczyniają się wyłączenia prądu. Mamy też plagę kradzieży żarówek. Kilka dni temu złodzieje skradli nam 18 żarówek z zielonych lamp na skrzyżowaniu przy Zygmuntowskiej. Kradli z zielonych, ponieważ są najniżej. Trudno takie działanie w jakiś racjonalny sposób wytłumaczyć.
Jak się dowiedzieliśmy, w budżecie na przyszły rok zapisana jest kwota kilkuset tysięcy złotych na modernizację i wymianę starej sygnalizacji ulicznej w Nowym Sączu. Remonty planowane są jednak dopiero na przyszły rok. (WCH)
"Dziennik Polski" 2005-10-12
Autor: ab