Grzegorz Kogut wraca do zdrowia
Treść
Grzegorz Kogut, który po dwóch trepanacjach czaszki, będących konsekwencją nieszczęśliwego wypadku, nadal przebywa w krakowskiej klinice neurochirurgicznej przy ul. Botanicznej, z dnia na dzień czuje się lepiej. Kryzys minął, życiu piłkarza Kolejarza Stróże nie zagraża już żadne niebezpieczeństwo. - Syn jest w pełni świadom tego, co przytrafiło mu się przed dziesięcioma dniami (Grzegorza Koguta w poprzednią niedzielę nieprzytomnego, z poważnymi obrażeniami głowy znaleziono w klatce schodowej jednego z domów w Grybowie - przyp. d. w.) - mówi senator Stanisław Kogut, ojciec zawodnika, zarazem wiceprezes klubu ze Stróż. - Ma kontakt z odwiedzającymi go gośćmi, chociaż oczywiście o dłuższej konwersacji nie ma na razie mowy. Do Grześka regularnie przyjeżdżają koledzy z drużyny, dodają mu otuchy, zapewniając, że czekają na jego powrót do normalnego życia. Nie podejmuję się typowania terminu, kiedy syn opuści klinikę. Najważniejsze, że żyje, że poprawia się stan jego zdrowia. Chcę raz jeszcze bardzo mocno wyrazić słowa ogromnej wdzięczności, kierowane zarówno do personelu medycznego z nowosądeckiego szpitala, jak i z krakowskiej kliniki - od pań pielęgniarek, aż do profesorów. Śledztwo w sprawie wypadku Grzegorza Koguta nadal prowadzi policja, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Gorlicach. (DW), "Dziennik Polski" 2006-10-11
Autor: ea