Jeszcze nie klęska?
Treść
Starosta tarnowski złożył do wojewody pierwszy w Małopolsce wniosek o ogłoszenie stanu klęski żywiołowej z powodu suszy, która daje się we znaki także rolnikom. Czy starosta sądecki dołączy do tarnowskiego apelu?
Jan Golonka, starosta nowosądecki:
- Cierpią głównie dojrzewające aktualnie miękkie owoce, wysychają płytko sadzone ziemniaki, zbyt szybko dojrzałe zboża można już kosić, ale są mniej dorodne niż zazwyczaj. Jest sucho, ale to jeszcze nie powód by ogłaszać stan klęski żywiołowej. Co nie znaczy, że za kilka dni nad takim wnioskiem nie zaczniemy się zastanawiać. Wszystko zależy od pogody. Dotąd nasz górski rejon notował raczej największe w kraju opady. Pierwsza połowa tegorocznego lata była jednak bardzo upalna. Gdyby kolejne lata miały być podobne, rolnicy muszą pomyśleć o systemie nawadniania pól.
Ogłaszanie stanu klęski żywiołowej niewiele zmienia, poza ewentualną możliwością ubiegania się przez rolników o niskooprocentowane kredyty. Ja liczę raczej na ustawę dofinansowującą składki na ubezpieczenia rolnicze. To bardziej pomogłoby rolnikom dotkniętym szkodą w wyniku suszy.
Not. (MONK)
"Dziennik Polski" 2006-07-27
Autor: ea