Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Kadra na szybko składana

Treść

Jutro piłkarska reprezentacja Polski po raz czwarty wystąpi pod wodzą holenderskiego szkoleniowca Leo Beenhakkera. W Ałmatach, w meczu eliminacji mistrzostw Europy Polacy zmierzą się z Kazachstanem. Po kolejnych kontuzjach powołanych do kadry piłkarzy trudno zgadywać, jak będzie wyglądała pierwsza jedenastka Biało Czerwonych. Sposób pracy holenderskiego szko leniowca od samego początku budził emocje. Kibice, choć zdawali sobie sprawę, że Beenhakker ma niewiele czasu na przygotowania kadry do meczów eliminacyjnych ME, to liczyli, iż reprezentacja będzie grała lepiej. Selekcjoner sięgnął do sprawdzonego składu Pawła Janasa z okresu eliminacji piłkarskich mistrzostw świata. Pomysł nie wypalił, większość piłkarzy wówczas będących w wysokiej formie, teraz nie grała nawet we własnych drużynach. W kadrze pojawiali się kolejni zawodnicy, ale rewolucji nie było. Jednak ostatnie wydarzenia wskazują, iż Beenhakker w meczu z Kazachstanem będzie musiał eksperymentować. Spośród powołanych zawodników kilku opuściło zgrupowanie z uwagi na kontuzje. Z dotychczasowych pewniaków nie zagrają: leczący uraz Michał Żewłakow, Arkadiusz Głowacki, który opuścił zgrupowanie kadry z urazem mięśni uda, Mariusz Jop, który także "uciekł" Holendrowi, zgłaszając problemy z kolanem. Nie wystąpią też Jacek Krzynówek, zrezygnował z gry w kadrze z powodu bólów pleców, oraz Ireneusz Jeleń, który na zgrupowanie nie przyjechał, tłumacząc się kontuzją przeciążeniową. Jedno wydaje się więc niemal pewne, jutro na murawie zobaczymy całkiem inny zespół. Pod nieobecność dotychczasowych pewniaków dużą szansę na grę w pierwszym składzie mają: Grzegorz Bronowicki, Przemysław Kaźmierczak, Rafał Grzelak czy Paweł Golański. Wart podkreślenia jest także fakt, że dla Holendra bramki w reprezentacji strzelali dotąd debiutanci: Łukasz Garguła i Radosław Matusiak. Czy nowi zawodnicy będą kluczem do sukcesów? Miejmy nadzieję, bo myśląc poważnie o udziale w ME, Biało-Czerwoni nie powinni pozwolić sobie na gubienie punktów. Reprezentacja z Beenhakkerem... 64 letni Holender zadebiutował w roli selekcjonera Biało-Czerwonych 16 sierpnia br. Towarzyskie spotkanie z Danią nie należało do najlepszych, Polacy ulegli w Odense 0:2. Kolejny mecz polscy piłkarze także przegrali, do tego w katastrofalnym stylu. Tym razem Polaków na ich własnym terenie (mecz rozgrywany był w Bydgoszczy) na łopatki rozłożyli Finowie, wygrywając 1:3. Był to pierwszy mecz eliminacyjny mistrzostw Europy. Dopiero trzecie spotkanie "Orłów", drugie eliminacyjne, rozgrywane w Warszawie z reprezentacją Serbii, przyniosło nam pierwszy punkt. Po dobrym meczu padł bramkowy remis (1:1). ...i przed Reprezentacje Polski i Kazachstanu zagrają ze sobą dopiero po raz drugi w historii. W jedynym jak do tej pory meczu tych drużyn, który odbył się 6 czerwca 2003 roku w Poznaniu, podopieczni Pawła Janasa wygrali towarzysko 3:0. Bramki strzelali wówczas Artur Wichniarek, Tomasz Dawidowski i Jacek Krzynówek. W najbliższym meczu żaden z nich nie będzie miał okazji powtórzyć swojego wyczynu. Marcin Austy, "Nasz Dziennik" 2006.10.06

Autor: ea