Kazimierskie PIOmosty
Treść
NOWY SĄCZ. W ramach IV edycji Festiwalu PIOmosty w kawiarni "Prowincjonalna" można oglądać wystawę artystów związanych z krakowskim klubem "Lokator".
Prezentowane są fotografie Jakuba Pierzchały - projekt "Domowa Atmosfera", monotypie Anny Gruszczyńskiej - Chruściel pt. "Twarze", grafiki Sławka Christowa z cyklu "Legendy", zdjęcia Igora Kędzierskiego "Mój prywatny Reykjawik" oraz foto - story Piotra PIO Kalińskiego "Koń Trojański" na podstawie opowiadania R. Queneau. To kilka projektów, nad którymi artyści skupieni wokół "Lokatora" - klubu na krakowskim Kazimierzu, pracowali w ostatnim czasie.
Na czele delegacji "Lokatora" stoi Piotr PIO Kaliński, właściciel klubu przy ul. Meiselsa krakowskim na Kazimierzu. Bywają tam ludzie twórczy i ciekawi nowinek kulturalnych. Piszą, malują, fotografują, wydają art - ziny. "Konsumują" sztukę i czarną kawę. Raz do roku wybrane prace, a wraz z nimi delegacja "Lokatora" przyjeżdżają do Nowego Sącza. Początkowo wystawiali w Galerii "Stary Dom", od kilku lat gości ich "Prowincjonalna". Jedną z ulubionych rozrywek bywalców "prowincjonalnych" są gry towarzyskie. Goście z Krakowa przywieźli na sobotni wernisaż specjalny prezent - grę LOKATORbusiness, opartą na popularnym Eurobusinessie.
W sobotę, podczas wernisażu rozegrano pierwszy w Nowym Sączu turniej w tej grze. Lokatorbusiness różni się od pierwowzoru tym, że gracze kupują najpopularniejsze knajpki na modnym krakowskim Kazimierzu. Gra ma piękną oprawę graficzną autorstwa PIO Kalińskiego. Można w nią gratis pograć w "Prowincjonalnej", to prezent dla bywalców kafejki. Uczestnicy wernisażu otrzymali natomiast najnowszy numer art-zinu "Mrówki w czekoladzie", poświęcony projektom literackim zrealizowanym w ubiegłym roku w klubie Lokator. Wystawę w Nowym Sączu można oglądać przez najbliższy miesiąc.
(MONK)
"Dziennik Polski" 2006-02-14
Autor: ab