Kiedy idzie za łatwo...
Treść
Zespół Muszynianka/Fakro wygrał kolejny mecz 3-1. Komplet punktów został w Muszynie. Swoje spotkanie przegrała Stal Bielsko-Biała. Oba zespoły mają po tyle samo punktów i wiele wskazuje na to, że te właśnie drużyny spotkają się w pierwszej fazie play off.
- Oczywiście punkty cieszą, bo takie było założenie - powiedział trener Muszynianki/Fakro Bogdan Serwiński. - Niestety, znów przydarzyła się nam wpadka. Po dwóch szybkich wygranych setach, w trzecim wkradło się samozadowolenie i przegraliśmy go. Zawsze mam obawy, kiedy idzie nam zbyt dobrze. Wtedy następuje rozluźnienie. Tym razem w czwartym secie zespół potrafił się skoncentrować.
Jednak niewiele brakowało, a mógł to być mecz pięciosetowy.
- Samo spotkanie i grę zawodniczek mogę określić jako poprawne - dodał Bogdan Serwiński. - Warto podkreślić niezłą grę blokiem, choć wciąż nad tym elementem musimy pracować na treningach.
Przed drużyną Muszynianka/Fakro dwa wyjazdowe mecze. Już w sobotę do Mielca, a w przyszłym tygodniu do Szczecina. Najgroźniejszy rywal do czwartego miejsca w tabeli, Stal Bielsko, czekają znacznie trudniejsze mecze. Będą to spotkania z drużyną Centrostalu Bydgoszcz i Naftą Piła.
- To dla nas dobry układ, ale musimy wygrać swoje - mówi Bogdan Serwiński. - Do końca rundy zasadniczej pozostało pięć kolejek i wiele może się zdarzyć, nawet w czołówce, która teraz gra między sobą. Mam nadzieję, że mój zespół podtrzyma dobrą passę. Obecnie na treningach dużo czasu poświęcamy przyjęciu zagrywki oraz grze blokiem. (JEC)
"Dziennik Polski" 2006-02-16
Autor: ab