Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Kierunek Indonezja

Treść

NOWY SĄCZ. Sześciu sądeckich strażaków z Małopolskiej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej pojechało z misj? humanitarn? do Indonezji, któr? w ostatnich dniach nawiedzi?o silne trzźsienie ziemi. Dzisiaj nad ranem razem z lekarzami Polskiej Misji Medycznej wylecieli z Okźcia.

To kolejna misja, w której biorą udział sądeccy strażacy. W poprzednich latach spieszyli oni z pomocą wraz z psami m. in. w Indiach, Iranie, Turcji, gdzie ratowali ludzi uwięzionych pod gruzami budynków po tragicznych trzęsieniach ziemi.

Ostatnio pracowali w Katowicach na miejscu, gdzie zawaliła się hala wystawiennicza.

Tym razem strażacy nie zabrali ze sobą psów, bowiem rząd Indonezji zwrócił się do wielu państw świata, w tym również do Polski, o wsparcie medyczne.

Oprócz sześciu sądeckich ratowników oraz dwóch innych kolegów-strażaków na miejscu będzie działać ośmiu lekarzy z Polskiej Misji Medycznej, którzy będą pracowali w przywiezionym ze sobą szpitalu polowym. Niewykluczone, że cała 16-osobowa grupa spędzi w Indonezji najbliższe dwa tygodnie.

- Wytypowano sześciu strażaków: mł. bryg. Bogdana Gumulaka, st. kpt. Roberta Kłębczyka, kpt. Piotra Michalika, mł. kpt. Mariusza Chomoncika oraz st. asp. Józefa Zygmunta - powiedział wczoraj "Dziennikowi" st. kpt. Paweł Motyka, rzecznik prasowy komendanta miejskiego PSP w Nowym Sączu. - Ich dowódcą jest bryg. Maciej Halota. Tym razem jest to typowa misja z pomocą humanitarną. Będą oni pomagać w funkcjonowaniu szpitala polowego. Jeśli zajdzie potrzeba, każdy z tych strażaków także może nieść pomoc medyczną, bo każdy z nich jest wyszkolonym ratownikiem.

Z Nowego Sącza strażacy zabrali żywność i wodę, aby być samowystarczalni na czas pobytu w Indonezji oraz ambulatorium medyczne i inny specjalistyczny sprzęt.

- Będziemy się na miejscu zajmować tzw. zabezpieczeniem logistycznym szpitala - informuje bryg. Maciej Halota, dla którego obecny wyjazd jest już ósmą misją ratowniczą. - Do nas należało będzie zadbanie, aby w szpitalu polowym cały czas była energia elektryczna, uzdatniona woda, odpowiednia łączność oraz wyżywienie.

Jeszcze nie wiadomo, w jakie miejsce zostaną skierowani sądeccy ratownicy. Decyzja zapadnie, kiedy wylądują w Indonezji. (MIGA)

żródło: "Dziennik Polski" 2006-06-01

Autor: mj