Kierunek szosa
Treść
NOWY SĄCZ. Andrzej Czerwiński nie będzie kandydował na prezydenta miasta
Andrzej Czerwiński zdementował pogłoski, jakoby szykował się na prezydenta Nowego Sącza. Lista szykowanych kandydatów jest objęta tajemnicą. PO zapowiada wyborczą ofensywę samorządową.
Wczoraj poseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Czerwiński, wybrany ponownie na lidera partii w Nowym Sączu stwierdził, że ze swoim doświadczeniem przyda się tam, gdzie jest obecnie i stawia na współdziałanie samorządowców. Przykładem, jakie owoce może ono przynieść, może być obowodnica Starego Sącza. W pierwszej wersji w rankingu znalazła się na ostatnim, czternastym miejscu wśród projektów ubiegających się o pieniądze na realizację.
- Można było załamać ręce, a jednak stało się zupełnie inaczej - dowodził poseł Czerwiński. - Ta sytuacja spowodowała ogromną moblizację samorządowców, którzy zdawali sobie sprawę, jak kluczowy dla komunikacji w regionie jest ten kawałek szosy z mostem na Dunajcu i wiaduktem nad torami kolejowymi. Intensywne działania podjął burmistrz Starego Sącza Marian Cycoń, starosta Jan Golonka, władze Podegrodzia, Rada Powiatu Nowosądeckiego.
- Owocują tu wcześniejsze ustalenia sprzed siedmiu jeszcze lat, kiedy to właśnie tę obwodnicę wskazano jako bardzo ważną inwestycję, obok przejścia na Słowację w Mniszku i modernizacji drogi z Krzyżówki do Muszynki - kontynuuje Andrzej Czerwiński. - Wszystkie trzy weszły na drogę realizacji. Konsekwencja i współdziałanie są wskazówką dla naszej pracy i samorządowej kampanii wyborczej.
Po niedawnych wyborach przewodniczącym Platformy Obywatelskiej w powiecie nowosądeckim został Wiesław Basta, pełniący również funkcję przewodniczącego rady Powiatu Nowosądeckiego. On także dał przykład pożytku ze współdziałania na przykładzie Rady:
- Współpracujemy dla dobra mieszkańców Sądecczyzny ponad podziałami - mówił Wiesław Basta. - W radzie są członkowie PO, PiS, Samoobrony, PSL i LPR. W pracy te różnice schodzą na drugi plan.
Obaj liderzy PO zapowiadają, że najważniejszym wyzwaniem są jesienne wybory samorządowe, w których chcą wystawić najlepszych: prawników, lekarzy, przedsiębiorców, nauczycieli, także rolników, niekoniecznie noszących legitymacje PO. Z praktyki gospodarczej najważniejsze jest przebicie się do środków unijnych oraz szeroka dyskusja nad ordynacją wyborczą. (WCH)
"Dziennik Polski" 2006-03-30
Autor: ab