„Koalicja 13 grudnia” kontynuuje polityczną zemstę
Treść
Rządzący cały czas realizują plan rozliczeń swoich poprzedników. Prawo i Sprawiedliwość z kolei przekonuje, że wszystko odbywało się zgodnie z prawem.
Rządzący cały czas prowadzą rozliczenia swoich poprzedników. Wiceminister finansów i szef Krajowej Administracji Skarbowej, Marcin Łoboda, mówił o 118 mld nieprawidłowości.
– Dotyczy to 164 podmiotów, 200 zawiadomień do prokuratury. To są fundacje, stowarzyszenia, osoby fizyczne, ale również różnego rodzaju osoby prawne, które dopuściły się nieprawidłowości przy udzielaniu dotacji, otrzymanych dotacjach, w rozliczaniu tych dotacji, przy konkursach (…) – wskazał Marcin Łoboda.
Rządzący oznajmili, że dotyczy to nie tylko Funduszu Sprawiedliwości i Ministerstwa Sprawiedliwości, ale też innych resortów. Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, podkreślił wprost, że wszystkie środki były przekazywane zgodnie z prawem.
– To nie jest żadne przestępstwo. Przestępstwem jest prowadzenie tego rodzaju działań. Mam nadzieję, że przestępstwa – ale te prawdziwe – zostaną odpowiednio rozliczone – akcentował Jarosław Kaczyński.
Prezes PiS odniósł się też do funkcjonującego przez lata dotowania organizacji lewicowych. Sprawa ich finansowania nigdy nie została wyjaśniona.
– To, że przez lata w Polsce z pomocy różnych instytucji — polskich i zewnętrznych — w gruncie rzeczy mogły korzystać tylko różnego rodzaju fundacje czy inne przedsięwzięcia o charakterze lewicowym, albo wręcz lewackim, bardzo często także antynarodowym, reprezentującym interesy innych państw, najczęściej Niemiec, było sprawą, która powinna być przedmiotem zainteresowania, kiedy będą już w Polsce normalne rządy narodowe. Narodowe — nie w sensie narodowej demokracji, lecz w sensie lojalności wobec własnego narodu. Powinna to być sprawa, którą zajmą się służby w celu ustalenia faktów, a jeżeli fakty te okażą się obciążające w sensie prawa karnego — także przedmiot postępowania karnego – zauważył Jarosław Kaczyński.
Sprawa Funduszu Sprawiedliwości jasno pokazuje, jakie są cele rządzących. W przyznawaniu dotacji nie doszło bowiem do złamania prawa karnego. Przyznał to nawet rzecznik Prokuratury Generalnej, który podkreślił, że nie złamano przepisów, tylko iż były nieodpowiednio precyzyjne. Podobnie były szef Najwyższej Izby Kontroli, który stwierdził, że nie wysłał zawiadomienia o przestępstwie, dlatego że zasada legalizmu nie została złamana.
– To w istocie oznacza, że nie łamano prawa. To twierdzenie, że można popełnić przestępstwo, nie łamiąc prawa i tutaj chodzi dokładnie o prawo karne, to jest twierdzenie, które można głosić może w pierwszej klasie szkoły podstawowej dzieciom, które nic nie wiedzą, a każdy jako tak rozgarnięty człowiek wie, że to po prostu jest bzdura, bezczelność i represje, za które ci, którzy je stosują i uczestniczą w tym jeszcze kiedyś zapłacą i to ciężko – powiedział prezes PiS.
TV Trwam News
źródło: radiomaryja.pl, 14 stycznia 2026
Autor: dj