Komedie jak bułeczki
Treść
NOWY SĄCZ. Od trzeciej w nocy kolejka czekała po bilety na festiwal teatralny Kolejka pod Miejskim Ośrodkiem Kultury ustawiła się już o trzeciej rano.Większość biletów na jubileuszowy X Jesienny Festiwal Teatralny w Nowym Sączu została wysprzedana 6 września, pierwszego dnia po otwarciu kasy. Scenariusz z wykupem biletów powtarza się kolejny rok z rzędu. Część rezerwują sobie sponsorzy, bez których festiwal w ogóle istnieć by nie mógł. Na marginesie warto zauważyć, że jako najważniejszy sponsor pojawia się po raz drugi w tym sezonie kulturalnym Nowego Sącza firma "Koral". Była na pierwszym miejscu na afiszu Święta Dzieci Gór, jest teraz złotym sponsorem festiwalu teatralnego. Większość biletów trafia rzecz jasna do sprzedaży. Od pierwszego festiwalu nad całą dystrybucją kasową ma pieczę Janina Zengel. - Pierwsi klienci kręcili się już pod domem kultury dzień wcześniej około godz. 22 - opowiadała nam wczoraj pani Janina. - Kolejka zaczęła się ustawiać pod drzwiami przed 3 rano. Portier, cóż miał robić, wpuścił ich do środka. Doszło do tego, że tak jak za dawnych czasów musiałam reglamentować bilety po dwa najbardziej atrakcyjne spektakle. Dzięki temu jednak wszyskie osoby z kolejki wyszły z domu kultury zadowolone. Nie ma już biletów na "Kwadrat", właściwie na wszystkie komedie. Poszły jak bułeczki. Dziś od rana też przychodzili ludzie. Jeszcze trochę wolnych miejsc jest na kilka dobrych przedstawień. - W zeszłym roku przyszedłem o czwartej rano - powiedział nam szczęśliwiec z pierwszej dziesiątki. - W tym roku postanowiłem wstać godzinę wcześniej. I dobrze robiłem, bo nie byłem pierwszy. Koło piątej rano ustawiła się w ogonku dyrektorka Gimnazjum nr 2 w Nowym Sączu Joanna Wituszyńska. Wraz z mężem nie opuszcza od lat żadnej ważniejszej imprezy kulturalnej. (WCH), "Dziennik Polski" 2006-09-08
Autor: ea