Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Kowal na bis

Treść

Częściowe zmiany w zarządzie Sądeckich Wodociągów. Prezes i jego zastępca zostają Zbigniew Kowal, dotychczasowy prezes Spółki Sądeckie Wodociągi, będzie pełnił tę funkcję przez kolejną kadencję. Tak zdecydował prezydent Józef Wiktor jako jednoosobowe zgromadzenie wspólników. Wcześniej rozważane kandydatury Jerzego Gwiżdża i Marka Oleksińskiego odpadły.

Nieoficjalnie wiemy, że kandydatura Jerzego Gwiżdża nie przypadła do gustu m. in. wiceprezydent Zofii Pieczkowskiej.

Niewykluczone, że za kilka miesięcy miejsce Kowala może zająć były wojewoda nowosądecki, obecnie prezes Chemobudowy Kraków - Marek Oleksiński.

Kodeks spółek handlowych daje możliwość odwołania prezesa zarządu w trybie natychmiastowym i bez podawania przyczyny.

Na razie z nowym zarządem nie podpisano jeszcze umów. Nowi-starzy członkowie będą zatrudnieni na nowych, ujednoliconych dla wszystkich spółek warunkach. Obniżone będzie ich wynagrodzenie (prawdopodobnie średnio o tysiąc zł), okres wypowiedzenia będzie trzymiesięczny, nie - jak dotąd w niektórych spółkach - półroczny.

Wczoraj podczas Walnego Zgromadzenia zapadła decyzja o zredukowaniu zarządu z czterech do trzech osób. W nowym zarządzie oprócz Kowala pozostanie dotychczasowy wiceprezes Marian Kulig. Trzecim członkiem prezydent mianował Artura Niemca, inżyniera środowiska, dotychczasowego członka Rady Nadzorczej z ramienia załogi. Jego miejsce w Radzie zajmie osoba wybrana przez pracowników.

Pozostałych członków zarządu: Wandę Kuźmę i Janusza Adamka nie powołano na nową kadencję. Nie stracą jednak zatrudnienia. Kuźma nadal będzie główną księgową w spółce. Adamkowi Kowal zamierza znaleźć zajęcie.

- To osoba bardzo kompetentna, do końca tygodnia zdecydujemy, jaką nową funkcję mu powierzyć - powiedział "Dziennikowi" prezes.

Cały poprzedni zarząd otrzymał absolutorium, choć pełnomocnik prezydenta do spraw spółek komunalnych Lucjan Tabaka zwracał uwagę na zbyt duże koszty osobowe w spółce.

W skali roku pensje dla czterech członków zarządu wynosiły w sumie 400 tys. zł. Uszczuplony skład pozwoli zaoszczędzić jedną czwartą tej kwoty.

Ubiegły rok spółka zamknęła stratą w wysokości 58 tys. zł.

- Zarząd będzie musiał zmienić sposób zarządzania spółką - mówi Lucjan Tabaka, pełnomocnik prezydenta Nowego Sącza do spraw spółek komunalnych.

- Obracaliśmy 17-milionowym budżetem, przy takiej kwocie strata jest znikoma i mieści się w granicach błędu - wyjaśnia Kowal.

Już w najbliższym czasie "Wodociągi" czeka restrukturyzacja.

Prezydent oczekuje przede wszystkim oszczędności na kosztach osobowych i rzeczowych. Z inicjatywy Lucjana Tabaki, od początku roku spółka już zaoszczędziła na kosztach samochodowych około 20 procent.

Jak informuje Kowal, projekt restrukturyzacji spółki jest już gotowy.

- Nie wdrażaliśmy go ze względu na kończącą się kadencję. Firmę czekają zmiany organizacyjne i kadrowe. Nie przewidujemy zwolnień, a jedynie przesunięcia, np. jeden kierownik będzie zarządzał ujęciami wody, bo dotychczas każde ujęcie miało swoje kierownictwo. Mamy także niedobory w niektórych działach. Przybywa nam obowiązków i kilometrów sieci. Konieczna jest racjonalizacja - mówi prezes.

Oszczędności dotyczą także Rady Nadzorczej. Zarobki sześciu członków zostały zmniejszone o połowę - z tysiąca złotych do pięciuset.

MONIKA KOWALCZYK
29.07.2003 Dziennik Polski

Autor: DW