Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Łączą nas góry

Treść

W sobotę po raz czwarty odbyła się Biesiada Karpacka organizowana przez Instytut Europa Karpat. Nowy Sącz był gospodarzem imprezy po raz drugi w jej historii, poprzednio odbywała się w Piwnicznej i Starej Lubowni. Pod ratuszem do wieczora słychać było muzykę regionu Karpat z Polski, Węgier i Słowacji. Węgry reprezentowało dwunastu cytrzystów z Kiskunhalas - zespół Szilaj, a Słowację barwny Saris z Preszowa. Folklor karpacki z polskiej strony zaprezentowali: łemkowska kapela ludowa "Lemky" z Bielanki, Piątkowioki, Limanowianie i Koło Gospodyń Wiejskich z Męciny z programem obyczajów związanych z pieczeniem chleba. Zespoły występowały dwukrotnie za każdym razem z innym repertuarem. To była uczta dla ducha. A dla ciała serwowano smakołyki regionalnych kuchni. Za kilka złotych można było popróbować kołaczy, pierogów, gulaszu, placków z owocami, chleba ze smalcem, wysokoprocentowego "Żytka", gruszkówki i okowity wykonanych według tradycyjnych receptur. Prawdziwą furorę zrobiły węgierski gulasz i kluski ze Słowacji. Haluszki, pierogi z bryndzą i kotleciki ziemniaczane popijane "Smadnym Mnichem" z beczki szły "jak woda". Właściciel popularnej gospody "Szałasu u Franka" w Starej Lubowni osobiście doglądał serwowania tych przysmaków. W gronie uczestników biesiady rozpoznawał stałych bywalców gospody, którzy mogli liczyć na szczególne względy w postaci np. darmowej porcji klusek. Powodzeniem cieszyły się łemkowskie rewelacyjne przysmaki z "Gościnnej chaty" w Wysowej, pyszne kołacze z serem upieczone przez gospodynie ze Zbludzy i ciasta z jagodami z Męciny i Szczawy. Biesiada karpacka była zwieńczeniem dorocznego spotkania pod hasłem "Nasze Wiano dla Europy" organizowanego przez Instytut Europa Karpat przy Małopolskim Centrum Kultury "Sokół". Pierwsza część tegorocznej imprezy poświęcona była stosunkom polsko - węgierskim. Uczestniczył w niej m.in. znany opozycjonista, wicemarszałek Parlamentu Węgierskiego Sandor Lezsak. Mowa była o roli powstania węgierskiego w drodze do wolności. Nowy Sącz po pół wieku odwiedziła także grupa Węgrów, którzy byli tu na wycieczce jako dzieci. Kolejne spotkanie karpackich kultur już za rok. (MONK), "Dziennik Polski" 2006-09-11

Autor: ea