Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Literacki maraton

Treść

O niezwykłej drodze od armii do literatury, spóźnionym debiucie i sposobach przekształcania prowincji w kulturalne centrum opowiadał wczoraj w Piwnicznej Andrzej Dębkowski, poeta, krytyk literacki, założyciel i redaktor naczelny "Gazety Kulturalnej".

Przez stosunkowo późny debiut (pierwszy tomik wierszy opublikował bowiem w wieku 32 lat), Andrzej Dębkowski uniknął poruszania banalnych tematów i na literackim rynku zaistniał od razu jako autor dojrzały. Choć długo nic nie zapowiadało narodzin poety.

- W czasach szkolnych moje życie wypełniał sport - opowiada Andrzej Dębkowski. - Byłem nawet w reprezentacji Polski w biegu na pięć kilometrów. Potem były studia w Wyższej Szkole Oficerskiej we Wrocławiu i praca w armii. Dopiero po kilku latach uświadomiłem sobie, że nie jest to moje powołanie. Wróciłem do rodzinnego Zelowa pod Łodzią, sięgnąłem do szuflady z dawno zapomnianymi literackimi próbkami i stwierdziłem, że pisanie jest tym, co naprawdę chcę robić.

Prawdziwy sukces zagwarantował Dębkowskiemu opublikowany w 1998 r. tom wierszy pt. "Paryż nie jest taki piękny...", który został okrzyknięty poetycką książką roku XXI Międzynarodowego Listopada Poetyckiego w Poznaniu. Literata z Zelowa zaczęto zapraszać na największe literackie imprezy w kraju, a wkrótce stał się wydawcą ogólnopolskiej "Gazety Kulturalnej".

- Dla mnie prowincja jest tylko pojęciem geograficznym - mówił do słuchaczy w Piwnicznej Andrzej Dębkowski. - Wszystko zależy od tego, czy my sami czujemy się prowincjuszami. Zelów ma tylko osiem tysięcy mieszkańców, a mimo to Łódź zazdrości nam wielu imprez kulturalnych. Od 11 lat organizujemy na przykład Letnie Koncerty Festiwalowe, na których gościmy m.in. Krzysztofa Pendereckiego, czy Stefana Stuligrosza z jego Słowikami. W Zelowie odbywają się też Ogólnopolskie Konfrontacje Literackie, w których bierze udział 80 pisarzy. To dowód, że nie wielkość miasta świadczy o tym, czy żyjemy na prowincji, czy w autentycznym centrum kultury.

Andrzej Dębkowski miał wczoraj jeszcze dwa spotkania z czytelnikami. O godz. 17 wystąpił w starosądeckim klubie Omen, gdzie zaprosiła go Maria Sosin, dyrektor Powiatowej i Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej. Natomiast o godz. 19 pojawił się w Nowosądeckiej Małej Galerii.

(SZEL)

"Dziennik Polski" 2005-12-07

Autor: ab