Mama i córka
Treść
W Sądeckiej Bibliotece Publicznej im. Józefa Szujskiego w Nowym Sączu we wtorek odbył się wernisaż wystawy Bogumiły Pękały i Renaty Popiół, mamy i córki.
Galeria SBP mieści się w stylowych piwnicach. Tam też odbywają się wieczory literackie, regularnie prezentowane są wystawy. Tym razem swoje rysunki, pastele, akwarele i obrazy na szkle przedstawiają sądeczanki: Bogumiła Rosiek-Pękała i Renata Popiół, które udowadniają, że niedaleko pada jabłko od jabłoni. Jak nas informuje dyrektor Barbara Pawlik, ekspozycję można oglądać do końca września od poniedziałku do piątku w godzinach od 8 do 15.
- Jestem sądeczanką i nieważne ile mam lat oraz jak długo tworzę - podkreśla Bogumiła Rosiek-Pękała. - Najważniejsza jest dla mnie pasja i ogromna chęć tworzenia. Zawsze mile wspominam swoich rodziców, którzy mimo wszystkich trudności zawsze znajdowali chęć do tworzenia. Moja mama był hafciarką. Ojciec zaś był amatorem muzykiem. Kiedy miał wolną chwilę, grał na harmonii, klarnecie czy na trąbce. Każde z nas coś odziedziczyło po rodzicach. Dlatego tak bardzo się cieszę, że moje córki, a także wnuczki malują.
Renata Popiół interesuje się sztuką od dziecka. Już jako uczennica brała udział w plenerze zatytułowanym "Malująca rodzina". Uczęszczała do Liceum Plastycznego w Tarnowie. Od piętnastu lat należy do Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych w Nowym Sączu. Jej pasją jest portretowanie ludzi. Można ją czasami spotkać na krynickim Deptaku, gdzie wiele osób prosi ją o zrobienie portretu. (pg)
"Dziennik Polski" 2005-09-15
Autor: ab