Marcin w podwójnej koronie
Treść
Marcin Gawron, zawodnik Sądeckiego Towarzystwa Tenisowego, został podwójnym złotym medalistą halowych mistrzostw Polski juniorów. Podczas rozgrywanych w Szczecinie zawodów obronił wywalczony przed rokiem mistrzowski tytuł w rywalizacji singlistów, dorzucając zwycięstwo w grze deblowej, w której wystąpił z Marcinem Szmiglem z Górnika Bytom.
W zmaganiach indywidualnych Gawron przez turniej przeszedł jak burza, nie oddając rywalom ani jednego seta. Kolejno odprawiał z kwitkiem Bartosza Jóźwiaka z Warszawy 6-4, 6-1, Andrzeja Kapasia również z Warszawy 6-1, 6-4, Mateusza Sęka z Zielonej Góry 6-1, 6-2. W półfinale pokonał Wojciecha Starakiewicza 6-3, 6-3, by w spotkaniu decydującym o najwyższym stopniu na podium nie dać szans swemu deblowemu partnerowi Szmigielowi 6-2, 6-3.
Podobnie gładko wygrywała sądecko-bytomska para w turnieju deblistów. Aż do finału. W eliminacyjnych meczach Gawron ze Szmiglem pokonywali Pawła Balickiego i Szymona Jabłońskiego ze Szczecina 6-2, 6-1, Szymona Czopika z Poznania i Kacpra Prockiego z Warszawy 6-0, 6-3 oraz Korzeniowkiego i Sęka 6-4, 6-2. Dopiero w finałowej rozgrywce do większego wysiłku późniejszych zwycięzców zmusili Jóźwiak i Omieciński z Warszawy. Rywale wygrali pierwszego seta 7-6, ulegając w następnym 4-6. W rozstrzygającej partii wyższość Marcina i Mateusza nie podlegała już kwestii. Zwyciężyli pewnie 6-3, a w całym meczu 2-1. W ten sposób Marcin Gawron udowodnił, że w swej kategorii wiekowej nie ma obecnie w kraju równego sobie przeciwnika.
- W ubiegłym sezonie Marcin nieoczekiwanie zwyciężył w podobnych zawodach, obecnie jechał do Szczecina w roli faworyta - mówi Piotr Mróz ze Szkoły Tenisa Grzegorza Jeża. - Nie znajdował się jednak w najlepszej dyspozycji psychicznej. Na taki stan wpłynęły niezbyt udane starty na turniejach w Stanach Zjednoczonych i Australii, gdzie na dodatek nabawił się kontuzji. W tej sytuacji fakt, że potrafił się zmobilizować, wystawia mu jak najlepsze świadectwo. Szczerze mówiąc, nie oczekiwałem tak zdecydowanego i efektownego zwycięstwa sądeczanina. Pragnę w tym miejscu podziękować współpracującym z Marcinem trenerowi Mario Trnovskiemu, działaczom STT oraz firmie Fakro, od lat wspierającej Gawrona oraz innych zawodników Towarzystwa. (dw)
żródło: "Dziennik Polski" 2006-02-25
Autor: mj