Medale kryniczanek
Treść
Złoto dla Półtorak, srebro dla Majdy
Agnieszka Półtorak, zawodniczka krynickiego Damisu została mistrzynią świata juniorek w kickboksingu, rozgrywanych w chorwackim Zadarze. Występująca w kategorii open formuły light-contackt piętnastolatka pokonała w finale Irlandkę Lianę McMurphy. Po srebrny medal podczas tej samej imprezy sięgnęła inna kryniczanka: walcząca w kat. wag. 52 kg formuły low-kick Joanna Majda. Trenerem i odkrywcą talentu obydwu zawodniczek jest Krzysztof Bulanda, drugi szkoleniowiec kadry narodowej kickboksingu seniorów.
Aby awansować do finału Półtorak musiała stoczyć aż trzy pojedynki. Kolejno pokonała Australijkę Jannett Mc Alistair, Chorwatkę Dianę Rizvanovą, a w półfinale cięższą od siebie o 50 kg Rosjankę Arinę Jandrisak. Wszystkie rywalki, także tę finałową, odprawiała przed upływem regulaminowego czasu trwania walki.
- Agnieszka mieszka w Powroźniku, jest uczennicą trzeciej klasy tamtejszego Gimnazjum - informuje Krzysztof Bulanda. - Kickboksing uprawia od trzech lat. Ma już na swym koncie tytuły mistrzyni Polski juniorek, juniorek młodszych i młodziczek. Złoty medal światowego czempionatu to jednak jej pierwszy spektakularny sukces na arenie międzynarodowej. Moja podopieczna jest szalenie skromną, otwartą przy tym na otaczającą ja rzeczywistość, normalną dziewczyną. Czy spodziewałem się takiego wyniku? Owszem, liczyłem na medal, ale gatunek jego kruszcu przerosła moje oczekiwania. Agnieszka waży zaledwie 72 kg, co w kategorii otwartej skazuje ją na pojedynkowanie się ze znacznie cięższymi, wyższymi rywalkami. Wyszkolenie techniczne jest jednak jej mocną stroną. W Chorwacji potrafiła w optymalny sposób wykorzystać ten swój atut. Chciałbym podkreślić, że wyjazd dziewczyny na mistrzostwa byłby utrudniony, gdyby nie finansowa pomoc prezesa SP Muszynianka Ryszarda Mosura.
Srebrnym medalem zadowoliła się inna wychowanka Bulandy Joanna Majda. W kat. wag. 74 kg wygrała dwie walki eliminacyjne, by dopiero w starciu o złoto uznać wyższość Rosjanki Tatiany Sybinowej.
- Joasia, mimo że liczy zaledwie 18 lat, jest zawodniczką o najdłuższym kickbokserskim stażu - kontynuuje Krzysztof Bulanda. - Miała 13 lat, kiedy po raz pierwszy pojawiła się na treningu. Czyni systematyczne postępy, a srebrny medal przywieziony z Zadaru traktuję jako zwieńczenie naszej wspólnej pracy. Majda również mieszka w Powroźniku, do szkoły uczęszcza w Muszynie.
W Chorwacji startował również żegiestowianin, 18-letni Robert Siedlarz. Ten jednak już w pierwszej rundzie trafił na Rosjanina, późniejszego mistrza świata, ulegając mu po zaciętej walce. I jego występ nie przyniósł więc polskiej ekipie wstydu.
Wielce kontent z chorwackiej wiktorii był Józef Król, dyrektor sponsorującego klub z Krynicy Centrum Wypoczynku i Rehabilitacji Damis.
- Przepowiadałem ten sukces na łamach "Dziennika Polskiego" - przypomina dyrektor. - Mówiłem wówczas, że liczę na medale. Złota jednak nie przewidziałem. To naprawdę wspaniały sukces. Zarówno mistrzostwo Agnieszki, jak i srebro Joasi, też przecież wspaniałej zawodniczki. Osiągnięty wynik utwierdza nas w przekonaniu, że inwestujemy środki we właściwy sposób. Ci młodzi sportowcy widzą, że jesteśmy wobec nich w porządku i starają się odpłacić nam w ten sam sposób.
(DW) , "Dziennik Polski" 2006.10.03
Autor: ea