Miasto z palety
Treść
STARY SĄCZ. Międzynarodowy wernisaż po tygodniu pracy
Po dwa obrazy zostawili w Galerii "Pod Piątką" uczestnicy zakończonego w piątek I Międzynarodowego Pleneru Malarskiego "Stary Sącz 2006". Złożyły się one na niezwykłą wystawę, dokumentującą twórcze zmagania artystów z kilku krajów Europy.
Mistrzowie pędzla przystąpili do pracy 21 lipca. Pierwotnie zakładano, że inspiracji dostarczy im architektura miasta, ale już kilka minut po przybyciu artystów do Starego Sącza stało się jasne, iż najmocniej wyeksponują oni przebudowę zabytkowego rynku. Tak też się stało. Reprezentujący Rumunię Anka Laura Anghel malował na kamieniach z usuniętych "kocich łbów", a kilku innych artystów wkomponowało w swoje wizje miasta zarys robotników i elementy koparek. Żaden z nich nie odtwarzał jednak zastanej rzeczywistości, ale przekształcał ją twórczo, używając symboliki religijnej, koloru, lub bawiąc się nastrojem. Wiele osób na dłużej zatrzymało się przy magicznym obrazie Igora Łysenko z Rosji, przedstawiającym najbardziej charakterystyczne miejsca Starego Sącza, umieszczone na dryfującej w chmurach wyspie.
Pomysłodawcą zorganizowania pleneru był prof. Marian Nowiński z warszawskiej ASP. W Starym Sączu bywa często, bo z pobliskich Mostek wywodzi się jego żona. Zakochał się więc w kobiecie i mieście, które - jak twierdzi - ma szansę stać się drugim Kazimierzem nad Wisłą, który od lat inspiruje artystów. Za tę wiarę i determinację w działaniu dziękował mu w piątek burmistrz Marian Cycoń.
- 11 listopada oddamy do użytku przebudowany rynek, więc miasto automatycznie stanie się bardziej przyjazne dla turystów i artystów szukających tutaj inspiracji twórczych - zapowiada Marian Cycoń. - Stary Sącz ma niepowtarzalny klimat. Uczestnicy tego pleneru już go odkryli. Mam nadzieję, że wkrótce walory naszego miasta docenią kolejni twórcy.
(SZEL)
"Dziennik Polski" 2006-07-31
Autor: ea